Premiera Cyberpunka 2077 nie była wymarzona, bo z jednej strony gra jest chwalona za wersję PC, na której wygląda świetnie i jest całkiem grywalna na konsolach nowej generacji, to jednak posiadacze PlayStation 4 i Xbox One mogą co najwyżej pomarzyć o dobrej zabawie. Gra na tych platformach nie tylko jest pełna błędów, które nie ominęły również wersji komputerowej i next-genowej, ale praktycznie niegrywalna. Jest to o tyle zaskakujące, że to właśnie z myślą o nich powstawała nowa gra REDów, bo przecież przy pierwotnym terminie premiery nie byłoby szans na konsole nowej generacji, które miały zadebiutować wiele miesięcy później.

Inaczej stało się tylko z powodu wielokrotnego przekładania Cyberpunk 2077, a do tego deweloper w międzyczasie “zapomniał” zupełnie pokazać nam, jak gra wygląda na “obecnych’ konsolach, skupiając się tylko na PC. W związku z tym po premierze na dewelopera wylała się ogromna fala hate’u, tym razem w pełni zasłużonego, na którą ten postanowił zareagować - nie chował jednak głowy w piasek i wprost przyznał, że dał ciała i jeśli ktoś jest rozczarowany, to powinien zwrócić grę, a REDzi pomogą w tym procesie. Tyle że najwyraźniej nie uzgodnili tego ruchu z Sony i Microsoftem, których regulaminy zwrotów nie zakładają praktycznie takiej możliwości, szczególnie jeśli gra została już uruchomiona.

Tym samym z wizerunkowego punktu widzenia CD Projekt RED zalicza kolejną wpadkę, bo choć początkowo Sony rozpatrywało część wniosków pozytywnie, to po ogłoszeniu dewelopera było ich chyba zbyt dużo, bo teraz większość kończy się negatywną decyzją i zachętą do czekania na update’y. W przypadku Microsoftu jest lepiej, ale jeśli posiadacie wersję na PlayStation 4… o wsparciu Sony możecie zapomnieć. W związku z tym studio szykuje przyspieszony update, który pojawi się jeszcze w tym roku, a także zaleca kontakt bezpośrednio z CD Projekt Red (helpmerefund@cdprojektred.com), ale wnioski można składać tylko do 21 grudnia. Pytanie tylko, czy tak wyobrażaliśmy sobie premierę Cyberpunk 2077, na którą czekaliśmy od lat? Niekoniecznie…