I choć koncerny motoryzacyjne już od początku lat 2000 próbują zaimplementować w motocyklach poduszki bezpieczeństwa, to nie jest to wcale taka prosta sprawa. Głównie ze względu na otwartą konstrukcję motocykla, ale na rynek trafiały specjalne nadmuchiwane kurtki, a widzieliśmy nawet plany kombinezonu, który podczas wypadku miał zmieniać się w wielką dmuchaną pomarańczową kulę ochronną wokół kierowcy. Co warto jednak podkreślić, mało które z dostępnych rozwiązań chroniło nogi, a chociaż najpoważniejsze obrażenia powstają najczęściej od pasa w górę, to najczęstsze dotyczą właśnie nóg. 

Nic więc dziwnego, że w końcu usłyszeliśmy o poduszkach ochronnych na nogi, a raczej wyposażonych w nie motocyklowych spodni. Co więcej, obecnie trwają prace nad dwoma niezależnymi modelami, z których jeden to spodnie wyglądające na pierwszy rzut oka jak zwykłe dżinsy. Te mają trafić na rynek w Europie i Stanach Zjednoczonych pod nazwą Mo’Cycle i już niebawem spodziewać mamy się ich kampanii kickstarterowej - producent czeka tylko na moment, kiedy na jego liście mailingowej znajdzie się 1000 adresów, znacznie zwiększając w ten sposób szanse na powodzenie. 

 

Drugi pomysł jest autorstwa francuskiego CX Air Dynamics i tym razem mamy do czynienia ze spodniami, które możemy nałożyć na swoje klasyczne ubranie i podobnie jak Mo’Cycle wymagają noszenia przy sobie małego kanistra z gazem, wielkości lakieru do włosów (w pierwszym przypadku siedzi on w kieszeni, a w drugim wisi na zewnątrz spodni). I choć żadne z rozwiązań nie wygląda zbyt wygodnie, to oba zapewniają wystarczającą mobilność, a poza tym czego nie robi się dla bezpieczeństwa. Co ciekawe, model od CX Air Dynamics wystartował już we francuskim serwisie finansowania społecznościowego Kiss Kiss Bank Bank, gdzie został wyceniony na 500 EUR. Sporo, ale to nic dziwnego w przypadku profesjonalnej odzieży motocyklowej i ponownie… bezpieczeństwo przede wszystkim.