Jeśli już musicie zagrać w Cyberpunka 2077 i nie jesteście w stanie jeszcze odczekać, a macie mocny komputer PC (mocny znaczy naprawdę wypasiony) to unikajcie wersji konsolowych. Naprawdę Sony oraz Microsoft zesłali tę grę na banicję całkowicie zasłużenie. Ani po premierze, ani teraz na konsoli nie da się grać. To, co pojawia się na ekranach to obraz nędzy i rozpaczy. Zaczynam tracić nadzieję, że to się uda połatać na tyle, żeby gra była coś warta. Nowa generacja? Cóż, ocenimy jak powstanie wersja przeznaczona nowym konsolom.

Tuż po premierze nie byłem w stanie napisać o tej grze nic dobrego. Teraz jest dużo lepiej – oczywiście mam na myśli wersję na PC. Chociaż ostatnio pobierał mi się patch o wielkości 54 GB…

Cyberpunk 2077Cyberpunk 2077 CD Projekt RED

Zastanawiające jest, jak mało rzeczy udało się poprawić kolejnymi patchami. Obnaża to fakt, jak słabo Cyberpunk 2077 był przygotowany do premiery. Myślę, że tak wiele rzeczy w nim jest zagadką dla zespołu deweloperskiego, że tak niewiele przetestowano i wyłapano przed premierą, że łatanie może potrwać miesiącami.

Dla dobra nas graczy, renomy CDP i Cyberpunka 2077 trzeba było poczekać z premierą. Owszem – do sieci trafiłyby kolejne memy obśmiewające opóźnienie, ale za to, gdyby po premierze do rąk graczy trafiłaby dopracowana gra, szybko zapomnieliby o obsuwach.

Od strony oprawy audio-wizualnej jest bardzo dobrze. Oczywiście gra ma swoje wymagania. I wcale nie są małe. Dobrze mieć duży zapas mocy i nowoczesną kartę graficzną, bo dopiero wtedy widać piękno otaczającego nas świata, a miasto błyszczy detalami.

Tak samo jest z oprawą dźwiękową. Nie wiem, czy lubicie Michała Żebrowskiego, ale moim zdaniem spisał się doskonale w roli Johnnego Silveranda. Poza tym bardzo podobała mi się ścieżka dźwiękowa, zapodawana z radia, ale to oczywiście kwestia gustu.

Cyberpunk 2077Cyberpunk 2077 Fot. Shutterstock

Jeśli spodziewaliście się miasta tętniącego życiem, do jakiego przywykliście, grając w GTA, to hamujcie. Nic z tego. Miasto w Cyberpunku nie ma nic wspólnego z tym, na co było kreowane w spotach reklamowych. Owszem, wypełniają je ludzie, ale nie ma ich tak wielu, jakbyście spodziewali się po mieście tego kalibru, a poza tym ich zachowania w konkretnych sytuacjach są kompletnie idiotyczne. Strzelanina na ulicy – kucają albo stoją jak wryci, rozkładając komicznie ręce.

Night City prezentuje się bardzo okazale. Tutaj akurat widać ciężką pracę włożoną w dopieszczenie szczegółów. Możemy je zwiedzać w zasadzie w dowolny sposób. Poziomo i pionowo! Jest to nowoczesna metropolia, w której drapacze chmur nie są niczym nadzwyczajnym. Dlatego też pojawia się niejedna okazja, aby penetrować miejscówki znajdujące się bardzo daleko od ziemi.

Jazda samochodem to model znany z innych gier tego typu. Jestem w stanie przeboleć, że nie jest nawet na poziomie GTA. Model jazdy porównać można do prowadzenia wozu z węglem. Bez polotu, realizmu. Ok, nie tego się wymaga od Cyberpunka, bo to w końcu nie symulator. Jednak nic tak nie wpienia, jak niekończące się zatory na drogach, spowodowane przez debilne SI za kółkiem, które wjeżdżają na siebie i nie potrafią ominąć przeszkód.

Cyberpunk 2077Cyberpunk 2077 Materiał promocyjny partnera

Jeśli naprawdę potraficie skupić się na fabule i rozwoju postaci, zapominając o rozmaitych niedoskonałościach, to możecie spokojnie instalować grę. Opowieść jest doskonała.

Jakbyście nie wybierali, V zostaje najemnikiem, a jego misją jest odnalezienie wszczepu dającego nieśmiertelność. Co prawda rozgrywka jest nieliniowa i narracja układa się za każdym razie inaczej, ale nie będę zdradzał więcej. Dość, jeśli powiem, że jeśli marzyliście, żeby zostać złym chłopcem, to jest doskonała okazja. Moralność to, mówiąc delikatnie, zapomniane słowo i każdy szyje ją sobie tak jak mu pasuje. Zresztą w Wiedźminie też nie trzeba było być kryształowym osobnikiem, żeby dopiąć swego. Uważam, że takie podejście do zabawy daje zdecydowanie więcej opcji fabularnych, a życie w realu też nieraz pokazuje, że nie zawsze zwyciężają idealni ludzie.

Świat możemy badać tradycyjnie, poznając okolicę i ludzi, ale także wchodząc w ich ciało. Umiejętność wniknięcia w cudzą osobowość daje nam niezwykłe możliwości poznawania myśli, odczuć, wspomnień, a więc dobierać się do sfer niewidocznych gołym okiem.

CYBERPUNK 2077CYBERPUNK 2077 CD Projekt RED / Materiały promocyjne

W Wiedźminie potrzebne były do tego eliksiry i nadprzyrodzone moce, a tutaj pozwala nam na to nowoczesna technologia.

W tym wszystkim bardzo istotne jest rozwijanie postaci. Dostępny jest wiele umiejętności i tak naprawdę to tylko od gracza zależy, w jakim kierunku ewoluować będzie jego cyfrowy odpowiednik. Może stać się mózgowcem, wyszkolonym w technikach hakerskich, ale nie ma też problemu, aby stać się wyposażonym w spore mięśnie zabijaką. Pełna swoboda w osiąganiu celów ??

Jak na sandboxa przystało, główny wątek, wzbogacają misje dodatkowe. Niestety wiele z nich to zwyczajne naciągacze czasu, polegające na bardzo podobnych do siebie i nużących z czasem zadaniach. Najczęściej wymagają od grającego pokonania kilku bandziorów w jakimś ciemnym zaułku.

Plansza końcowa Cyberpunk 2077Plansza końcowa Cyberpunk 2077 Krzysztof Żołyński

Kończąc powyższe dywagacje, mogę stwierdzić, że przed Cyberpunkiem 2077 jeszcze długa droga. Ma szansę stać się tym, czego oczekiwaliśmy przed premierą. Jeśli tylko Redzi podołają zadaniu naprawienia tego, co wciąż szwankuje. Potencjał jest ogromny, pomysł zacny, a więc żal by było pogrzebać taki tytuł na wysypisku crapów.