Bo choć ten rok był bardzo szczególny i to niestety w sposób, o jakim większość z nas chciałaby jak najszybciej zapomnieć, to jeśli chodzi o seriale… był naprawdę świetny. Bez problemu można wskazać nawet kilkadziesiąt produkcji, na które warto poświęcić swój wolny czas i ograniczenie się do 10 jest naprawdę trudne, dlatego nie traktujcie naszej listy jak zamkniętej, a raczej małą wskazówkę, w jakim kierunku podążyć najpierw. Może już dziś? Bo skoro nie obowiązuje i jednocześnie obowiązuje zakaz wychodzenia z domu i dużych imprez, to może noc filmowa jest idealnym rozwiązaniem?

Mandalorian (sezon 2)

Chociaż w tym roku w serialach można było przebierać, bo wszystkie serwisy streamingowe zaserwowały nam świetne propozycje, to dla dużej części widzów, szczególnie zakochanych w uniwersum Gwiezdnych wojen, liczyło się tylko jedno, a mianowicie Mandalorian. To swoją drogą wyjątkowy przypadek, również jeśli chodzi o samą możliwość jego obejrzenia, bo przez to, że dostępny jest za pośrednictwem platformy Disney+, w naszym kraju oficjalnie nie można było go obejrzeć.

Z tego powodu powinniśmy pewnie pominąć ten spin-off Gwiezdnych wojen w naszym zestawieniu, ale to tak ważna premiera, że nie mogliśmy, szczególnie że Polacy to bardzo zaradny naród i staną na głowie, żeby dostać to, czego bardzo chcą. Jeśli zaś chodzi o fabułę, to ponownie wracamy do Zewnętrznych Rubieży i postaci jednego z Mandalorian, czyli słynnych najemników i łowców nagród, rozpoznawalnych przez charakterystycznych zbrojach. Dla fanów Gwiezdnych wojen pozycja obowiązkowa!

 

Gambit królowej

To zdecydowanie jedna z najgłośniejszych w tym roku premier Netflixa i chyba całego serialowego świata, chociaż tematyka na pierwszy rzut oka nie porywa, bo mowa o… szachach! Szybko okazuje się jednak, że połączenie wybitnego talentu aktorskiego Anyi Taylor-Joy, realizacji Scotta Franka (autora choćby świetnego Godless) oraz książki Waltera Tevisa to przepis na sukces.

W serialu śledzimy losy małej dziewczynki Beth Harmon, która pod koniec lat 50. ubiegłego wieku trafia do prowadzonego w stanie Kentucky sierocińca, gdzie odkrywa w sobie niezwykły talent do szachów, jednocześnie uzależniając się od przepisywanych dzieciom leków na uspokojenie. Postanawia jednak, że nic nie stanie jej na drodze do wielkiej kariery i zostania królową dyscypliny zdominowanej przez mężczyzn.

 

Wychowane przez wilki

Jeśli za produkcję serialu bierze się Ridley Scott, to wielu fanów kupuje to w ciemno. Szczególnie jeśli fabuła opowiada o dwóch androidach mających za zadanie wychowywać ludzkie dzieci na tajemniczej planecie, uciekając przed religijnym konfliktem, który doprowadził do zniszczenia naszej planety, a teraz przenosi się również do nowego “domu”. Nie da się jednak ukryć, że wielu fanów reżysera liczyło na to, że będzie tu dużo Obcego, a być może nawet bezpośrednich powiązań z filmami tej serii, np. Prometeuszem czy Przymierzem, ale niestety… Scott szybko uciął podobne spekulacje, choć nie da się ukryć, że można tu znaleźć wiele punktów wspólnych. To wciąż serial o ludzkich poszukiwaniach nowego domu w kosmosie, androidach i ich świadomości, a także pewnych tajemniczych bytach… nie będziemy tu jednak pisać nic więcej, żeby nie psuć Wam zabawy. Na koniec dodamy jeszcze, że jeśli jesteście fanami Travisa Fimmela i jego Ragnara z Wikingów, to tu dostaniecie dokładkę ulubionego dania :)

 

Boys 2

Ach te chłopaki… jeśli pierwszy sezon hitu Amazonu to było dla Was zdecydowanie za dużo, do drugiego lepiej w ogóle nie podchodźcie, bo jest jeszcze więcej, mocniej, brutalniej i dziwniej. Tak, to możliwe, ale fani tego sezonu z pewnością będą zachwyceni. Co prawda twórcy coraz mocniej rozjeżdżają się tu z komiksowym pierwowzorem, w niektórych aspektach z pewnością słusznie, bo przy tego typu ekranizacjach zmiany zawsze są konieczne, a w innych zupełnie bez powodu, ale całość wciąż jest solidną dawką serialu akcji przekraczającego wszelkie granice. Z tego też powodu nie jest to serial dla wszystkich, ale z pewnością warto go zobaczyć, szczególnie jeśli mamy dość przesłodzonego wizerunku superbohaterów Marvela czy DC. Poza tym, nie oszukujmy się, przez pandemię koronawirusa w tym roku faceci i babki z pelerynkami nie trafili do kin (z wyjątkiem Wonder Woman, ale nie u nas), więc wszyscy czujemy pewien niedosyt.

 

W głębi lasu

To serial, który zasługuje na chwilę uwagi z kilku powodów - po pierwsze, jest to ekranizacja powieści Harlana Cobena, który zdobył na świecie takie uznanie i grono fanów, że może chyba konkurować już z samym Stephenem Kingiem (a do tego też jeszcze wrócimy!). Po drugie, jest to polska produkcja, która została specjalnie dopasowana do naszych realiów.

Śledzimy w niej losy warszawskiego prokuratora Pawła Kopińskiego, który pewnego dnia zostaje wezwany do zidentyfikowania ciała ofiary morderstwa. I nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ofiara ma przy sobie wycinki z gazet sugerujące, że zabójstwo jest powiązane z wakacyjnym obozem z sierpnia 1994 roku, na którym Paweł był jednym z opiekunów, a podczas którego dwie osoby zostały zamordowane, a dwie inne, w tym jego siostra, zaginęły bez śladu.

 

Outsider

No i mamy zapowiadanego mistrza grozy, Stephena Kinga, bo kolejna produkcja w naszym zestawieniu to ekranizacja jego powieści zatytułowanej Outsider. W tym miejscu musimy szczerze przyznać, że nie jest to nasza ulubiona książka tego autora, a do tego trudno było sobie wyobrazić, że można ją sensownie przełożyć na język filmowy, ale szybko okazało się, że byliśmy w błędzie. I to dużym, bo Outsider jest do tego wręcz stworzony i w serialowym wydaniu jest po prostu lepszy - tak, napisaliśmy to! Fani powieści i filmów grozy dostaną tu wszystko, co lubią najbardziej, czyli tajemniczą zbrodnię, jej jeszcze bardziej tajemnicze okoliczności i błyskotliwego, detektywa z trudną przeszłością, który nie może uwierzyć, że pewne rzeczy dzieją się naprawdę…

 

Unorthodox

Produkcja świetna, choć jedynie dla osób o silnych nerwach (zdecydowanie silniejszych niż te wymagane do oglądania Outsidera), bo potrafi być emocjonalnym rollercoasterem. Szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że inspiracją do jej powstania była prawdziwa historia, a podobne dzieją się na całym świecie do dziś. Mówimy bowiem o opowieści o nowojorskiej dziewczynie wychowanej w ortodoksyjnej żydowskiej rodzinie, która od małego jest przygotowywana tylko do jednego celu - aranżowanego małżeństwa i bycia matką.

Religijne przekonania i wpajane przez lata posłuszeństwo nie pozwalają jej poznawać świata, być sobą i decydować o własnej przyszłości, dlatego też w pewnym momencie decyduje się na ucieczkę z Brooklynu do Berlina. Niestety jak się szybko przekona nie tak łatwo zostawić za sobą przeszłość, bo więzy rodzinne, kultura i podjęte zobowiązania mają naprawdę ogromną moc, a do tego samodzielne życie, do którego nie była przygotowana, mocno daje w kość.

 

Król tygrysów

Na koniec jeszcze jedna propozycja, a mianowicie serial dokumentalny, o którym wiosną mówił chyba cały świat. Król tygrysów szturmem zdobył serca widzów i jeśli jeszcze nie mieliście okazji go zobaczyć, to koniecznie musicie znaleźć czas. Mamy tu do czynienia z zapisem prawdziwych wydarzeń, ale momentami oglądamy je jak serial science-fiction, w który naprawdę trudno uwierzyć, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wszystko działo się zaledwie kilka lat temu! Jak twierdzi Netflix, jego serial opowiada o podziemnym świecie hodowców wielkich kotów, w którym spotkać można najbardziej ekscentrycznych ze wszystkich ekscentryków i trudno się z tym nie zgodzić. Bo choć szokować powinien nas już sam proceder hodowli, handlu i “wystawiania” kotów (szacuje się, że w samym tylko USA żyje w niewoli więcej tygrysów niż na całym świecie na wolności), to “show” zdecydowanie kradną jego autorzy, jak Joe Ecotic, który próbował nawet… zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych.