W czasie pandemii serwisy streamingowe z filmami i serialami przeżywają prawdziwe oblężenie i podczas gdy wiele branż znalazło się na skraju przepaści, Netflix, Amazon i inne platformy mogą się pochwalić stale rosnącą liczbą użytkowników. Jak się jednak okazuje, w czasie pandemii sięgamy po nie niekoniecznie w celu oglądania najnowszych premier, o których wszędzie głośno, ale szukamy tam ukojenia w treściach, które dobrze znamy i wiemy, że poprawią nam humor. I coś w tym chyba jest, bo kto z nas w ciągu ostatnich miesięcy nie obejrzał po raz setny chociaż kilku odcinków Przyjaciół? :)

I pomimo że ubiegły rok pełen był oryginalnych formatów, jak choćby netflixowe Stranger Things, Cobra Kai czy Ozark, o których wszędzie było głośno, to jak informuje agencja Nielsen najchętniej oglądaliśmy starsze programy. Biuro, Chirurdzy i Zabójcze umysły zdecydowanie zdominowały sytuację i każdy z nich był streamowany częściej niż jakikolwiek inny serial i film, stary czy nowy. Użytkownicy obejrzeli w ubiegłym roku ponad 57 milionów minut Biura, czyli serialu, który ma już 192 odcinki. Na drugim miejscu plasują się Chirurdzy, czyli 366 odcinków, które fani oglądali łącznie przez 39,4 mln minut, a podium zamykają Zabójcze umysły z wynikiem 35,4 mln minut przy 277 odcinkach.

Jeśli zaś chodzi o oryginalne show, to wygrywa netflixowy Ozark, który odpowiada za 30,5 mln obejrzanych minut (30 odcinków), a w przypadku filmów wygrywają W krainie lodu 2 (blisko 15 mln minut), Moana (10,5 mln minut) oraz Sekretne życie zwierząt 2 (9,1 mln minut). Przypadek?