Po miesiącach rozmów między Google, Fitbit i KE w końcu zawarto porozumienie i Google jest oficjalnym właścicielem Fitbit. Wiadomość została ogłoszona przez obie strony podpisujące umowę.

W informacji podanej przez Fitbit skupiono się głównie na podkreśleniu świetlanej przyszłości stojącej przed firmą i użytkownikami jej produktów. Całkowicie zbagatelizowano natomiast potencjalne zagrożenia dla prywatności użytkowników, podnoszone między innymi przez Komisję Europejską.

Samodzielnie zrobiliśmy wszystko, co było możliwe i nasz pionierski projekt śledzenia kroków, tętna, snu i stresu osiągnął sukces. Dzięki dostępowi do niesamowitych zasobów, wiedzy i globalnej platformy Google, możliwości są naprawdę nieograniczone - pisze dyrektor generalny Fitbit i współzałożyciel James Park.

Park mówi dalej, że zaufanie użytkowników „nadal będzie nadrzędne”, a ochrona prywatności i bezpieczeństwa danych zostanie utrzymana po połączeniu. Google będzie nadal chronić prywatność użytkowników Fitbit i podjął szereg wiążących zobowiązań wobec organów regulacyjnych. Dane dotyczące zdrowia i samopoczucia użytkowników Fitbit nie będą wykorzystywane w reklamach Google i będą przechowywane oddzielnie.