Dziś okazuje się, że TV może być zasilany bezprzewodowo i stosowny prototyp zaprezentował na CES 2021 startup Reasonance. Wszystko w odpowiedzi na zmieniające się trendy i potrzeby klientów, bo skoro telewizory z roku na rok są coraz cieńsze i ładniejsze, to czemu psuć ogólny efekt okablowaniem. Zdaniem rosyjskiej firmy odpowiedzią na te problemy jest bezprzewodowa transmisja energii, która wymaga odpowiedniego odbiornika przytwierdzonego do TV oraz transmitera podłączonego do gniazdka. W obecnej formie są one spore i zdecydowanie potrzebują miniaturyzacji, ale warto pamiętać, że mamy do czynienia z pomysłem, który od premiery dzieli jeszcze wiele pracy.

 

Co jednak najważniejsze, system ma być na tyle atrakcyjny cenowo, że możliwe będzie jego upowszechnienia w elektronice konsumenckiej. Jest to o tyle istotne, że część pokazywanych przez producentów nowości jest jedynie sztuką dla sztuki, właśnie dlatego, że kosztuje majątek. Wracając do systemu Reasonance, ten jest w stanie wysyłać energię na dystansie 1 metra i działa nawet wtedy, kiedy transmiter i odbiornik nie są względem siebie idealnie rozmieszczone. Co więcej, producent zapewnia, że zwiększenie zasięgu jest możliwe i wymaga jedynie zwiększenia rozmiaru odbiornika.

40-calowy prototyp zaprezentowany na CES korzystał z zewnętrznego odbiornika, ale Reasonance twierdzi, że ten może być również dobrze zintegrowany w środku, chociaż przy obecnej wielkości oznaczałoby to spore pogrubienie konstrukcji. Jeśli zaś chodzi o transmiter, to możemy go z kolei umieścić w ścianie czy schować w jakimś meblu, żeby całkowicie zniknął nam z oczu, a jednocześnie działał równie skutecznie. Wygląda imponująco, prawda? Zdecydowanie, ale co warto podkreślić, nie jest to pierwszy raz, kiedy słyszymy o takim rozwiązaniu, bo nad własnym pracował również Samsung. Prototyp mieliśmy zobaczyć na ubiegłorocznym CES, ale Koreańczycy w ostatniej chwili stwierdzili, że nie są jednak gotowi. Czy oznacza to, że Reasonance ich wyprzedzi? Czas pokaże.