Co ciekawe, Tesla skasowała dział PR, a więc nie ma tam nikogo, kto mógłby obsługiwać zapytania prasowe, pytania osób zainteresowanych samochodami oraz skargi.

Co się dzieje w związku z tym? Wszystkie te sprawy kierowane są bezpośrednio do prezesa, a Elon Musk uznał, że nie ma czasu i chyba sił i zdrowia także, żeby odpisywać wszystkim zainteresowanym.

Na stronie Tesli pojawiła się więc oferta pracy. Firma poszukuje specjalisty ds. obsługi klienta, ale jego głównym zadaniem ma być zajmowanie się hejtem kierowanym pod adresem Muska.

Robota musi być strasznie niewdzięczna. Skąd ten wniosek? Wystarczy zerknąć na świadczenia oferowane osobie obejmującej to stanowisko, żeby zrozumieć, że pracodawca naprawdę zdaje sobie z tego sprawę.