Rosyjska konstrukcja lata, a może jednak określmy to tak – uniosła się nad ziemią, a uczestnicy eksperymentu przeżyli. Dywan zastąpiono płytą z nawierconymi otworami, w które wstawiono wentylatory. W ten sposób uzyskano coś w rodzaju poduszkowca, potrafiącego przemieszczać się z dość dużą prędkością. O prawdziwym lataniu nie ma tu oczywiście mowy, ale do zjeżdżania z górki zimą, nadaje się znakomicie.

 

Warto jednak wspomnieć, że rosyjska konstrukcja przewyższyła swoją konkurencję. Tak, już wcześniej były próby skonstruowania latającego dywanu. O ile pamiętam, wcześniejszy projekt rzeczywiście nim był, unosił się delikatnie nad ziemią, a przepływające pod nim powietrze sprawiało, że potrafił przesuwać się do przodu. Jednak ani jego prędkość, ani wymiary nie zachwycały. Poruszał się z prędkością 1 cm/s, a do przeniesienia człowieka musiałby mieć długość około 50 m. I musicie mi uwierzyć na słowo, bo film dokumentujący jego działanie zniknął z YouTube.