Elon Musk uruchomił Neuralink w 2017 roku. Początkowym celem było wdrożenie komunikacji między ludzkim mózgiem a rozmaitymi urządzeniami.

Neuralink sposobem na nieuleczalne choroby?

Chociaż opracowywana technologia jest z pewnością interesująca i ma wiele zastosowań, firma jeszcze nie eksperymentowała na ludziach. To może się zmienić, ponieważ Musk niedawno powiedział, że Neuralink może otrzymać zgodę FDA na rozpoczęcie badań na ludziach już w tym roku.

Dyrektor generalny SpaceX i Tesli podał tę wiadomość w odpowiedzi na post użytkownika Twittera, który zaoferował udział w badaniach klinicznych Neuralink, gdyż jest sparaliżowany po wypadku.

Wydaje się, że zapewnienie niepełnosprawnym możliwości ponownego poruszania się byłoby doskonałym zastosowaniem technologii Neuralink. Stany neurologiczne, takie jak demencja i choroba Alzheimera, mogą być potencjalnie wyleczone lub przynajmniej znacznie mniej śmiertelne. Jak twierdzi Musk, długoterminowe cele firmy to „symbioza człowieka i sztucznej inteligencji”.

W sierpniu ubiegłego roku firma przeprowadziła demonstrację na żywo swojej technologii. Widać na nim progres, gdyż pierwsze urządzenie wszczepione świni było podpięte do sterowników za pomocą kabli, a kolejna wersja, którą dostała małpa było już prototypem wszczepu bezprzewodowego. Taki właśnie ma trafiać do potrzebujących ludzi.

Jesteśmy oczywiście daleko od ludzkich cyborgów, ale możliwość testowania na ludziach byłaby ogromnym krokiem dla firmy. Długoterminowe korzyści zdrowotne i obietnice tej technologii są ogromne.