Naukowcy z NASA opracowali nową technikę poszukiwania zaawansowanych cywilizacji pozaziemskich, które mogą zamieszkiwać pobliskie układy gwiezdne.

Polega ona na wykrywaniu obcych cywilizacji, na podstawie obserwacji zanieczyszczenia atmosfery odległej planety. Ponieważ potencjalnie nadające się do zamieszkania światy są bardzo daleko, nie możemy po prostu wysłać statku kosmicznego, aby przyjrzeć się z bliska. Musimy raczej polegać na obserwacjach za pośrednictwem potężnych teleskopów.

Jednym z możliwych sposobów jest poszukiwanie obecności pewnych gazów, takich jak dwutlenek azotu, który na Ziemi jest powszechnym produktem ubocznym spalania paliw kopalnych. Celem badania jest określenie, czy obecność podwyższonych poziomów NO2 można wykryć, obserwując światło odbijane od planety krążącej wokół swojej gwiazdy.

Modelowanie komputerowe sugeruje, że przyszłe duże teleskopy NASA rzeczywiście mogłyby wykryć podwyższone poziomy NO2 na egzoplanetach w odległości nawet 30 lat świetlnych, przy co najmniej 400 godzinach obserwacji.