Mein Kampf. Edycja krytyczna pod redakcją i w tłumaczeniu Eugeniusza Cezarego Króla trafiła do księgarń w styczniu 2021 roku. Wielu księgarzy odmówiło jej dystrybucji z powodów moralnych. Księgarnie, które nie miały takich skrupułów, wyprzedały ją bardzo szybko, a wiele z nich mocno zawyżało cenę.

Rozpowszechniania dzieła Eugeniusza Cezarego Króla podjęło się wydawnictwo Bellona. Od samego początku zapowiadało, że książkę wzbogacono o obszerny komentarz specjalisty, a jej cena będzie zaporowa dla masowego odbiorcy. Polskie wydanie Mein Kampf nie miało też promocji, która odbywa się zwyczajowo przed premierą nowości.

Nakład wyprzedał się w kilka tygodni. I to było zaskoczenie dla wszystkich - autora i wydawcy. Opasły tom, kosztujący niespełna 150 zł, a w praktyce dużo więcej, sprzedawał się szybciej niż inne premierowe pozycje.

Wielu krytyków podkreśla fakt, że na popularność książki duży wpływ mogła mieć okładka. Ich zdaniem za mało wyeksponowano na niej fakt redakcji przez prof. Króla i uzupełnienie książki Hitlera, fachowymi i krytycznymi komentarzami. Zamiast tego, oczy kupujących atakował oryginalny tytuł i nazwisko Hitlera.

Można było spodziewać się rozmaitych reakcji czytelników, ale z pewnością nie takiej popularności. Trzeba pamiętać, że mimo wielkich oporów wydawców i części rynku księgarskiego oraz sporej krytyki sposobu dystrybucji i podnoszenia ceny, to jest to drugie ponowne wydanie na świecie. I to w Polsce, kraju tak mocno zmasakrowanego przez doktrynę Hitlera. Pierwsze wznowienie Mein Kampf miało miejsce w 2016 roku w Niemczech.