Jak powiedział Evans, Grand Theft Auto i inne brutalne gry wideo zapadają w pamięć młodych ludzi i utrwalają normalność kradzieży samochodów.

Restrykcje wobec branży gier wideo nie są w USA niczym nowym. Jednak niewiele z nich stało się prawem, gdyż większość podobnych prób, poległa w sądach.

Najbardziej godnym uwagi z tych wysiłków było kalifornijskie prawo z 2005 r. Zakazywało ono sprzedaży brutalnych gier nieletnim. Zostało podpisane, ale zakwestionowało je wiele grup handlowych, zanim zaczęło obowiązywać.

Przemoc w grach wideo od wielu lat jest przedmiotem dyskusji amerykańskich polityków — zwłaszcza po strzelaninach szkolnych w 2012 i 2018 roku — ale nie doprowadziła do powstania przepisów obowiązujących w całym kraju.

Przedstawiciel ESA (Entertainment Software Association) zareagował na słowa polityka z Chicago i wystosował oświadczenie, w którym stwierdził, że branża rozumie i podziela obawy związane z tym, co dzieje się w Chicago, ale po prostu nie ma dowodów na związek między rozrywką interaktywną a przemocą w świecie rzeczywistym. Rozwiązanie tego złożonego problemu polega na dokładnym zbadaniu faktycznych czynników, które kierują takimi zachowaniami, zamiast błędnego przypisywania winy grom wideo, opartym wyłącznie na spekulacjach.