I choć brzmi to na pierwszy rzut oka jak coś, czego nastolatki będą chciały za wszelką cenę uniknąć, czując się wystarczająco dorosłe na “zwykły” YouTube, to należy pamiętać, że serwis celuje z nową opcją w grupę od 10 roku życia.

Poprzez nową funkcjonalność obie grupy będą mogły coś ugrać, bo młodzież zyska możliwość korzystania z YouTube, a rodzice będą mogli wybrać z trzech różnych ustawień zawartości i spać spokojnie. Jeśli uznają, że powinni pozwolić pociechom na korzystanie z większego zakresu wideo w serwisie, mogą skorzystać z ustawienia Explore. To odblokuje dostęp do materiałów, które YouTube uzna za odpowiednie dla dzieci w wieku 9 lat i starszych, w  tym vlogi, streamingi z gier, teledyski, newsy i zawartość edukacyjna.

Explore More to zaś opcja skierowana do nastolatków, w ramach której dostępnych będzie jeszcze więcej filmów, w tym streamy na żywo i oczywiście cała zawartość trybu Explore. Trzecia opcja, a mianowicie The Most of YouTube, mówi sama za siebie - blokowane będą tu tylko treści nieodpowiednie dla wieku, ale w gruncie rzeczy nastolatki zyskają możliwość obejrzenia praktycznie całej zawartości platformy. YouTube korzystać ma tu z połączenia maszynowego uczenia, komentarzy społeczności i ludzkich moderatorów, żeby ustalić, jakie materiały trafiają do jakiej kategorii. Jak łatwo się domyślić, system z pewnością nie będzie idealny, ale jak to bywa w przypadku sztucznej inteligencji, z czasem można się spodziewać poprawy.

Co więcej, niezależnie od wybranego trybu ustawień, rodzice będą mieli dostęp do listy obejrzanych przez dzieci filmów i ich wyszukiwań, a do tego za pomocą Google Family Link ustawiać dodatkowe limity, np. czasu przeglądania. Z czasem ma do tego dojść również opcja blokowania pewnych konkretnych materiałów, ale na to trzeba jeszcze poczekać. YouTube poinformował również, że nie będzie serwował młodym użytkownikom spersonalizowanych reklam oraz pewnych kategorii reklam, a do tego wyłączy opcję zakupów w aplikacji, niektóre komentarze oraz opcje kreacje. Mówiąc krótko, chociaż młodzieży z pewnością nie spodoba się takie podejście serwisu, to wygląda na to, że YouTube w końcu traktuje sprawę bezpieczeństwa dzieci w sieci poważnie i pozostaje tylko mieć nadzieję, że inni pójdą jego przykładem.