W 2019 roku J.J. Abrams podpisał duży kontrakt z Warner Media, na mocy którego uzyskuje wyłączność na produkcję różnego rodzaju tytułów związanych z uniwersum DC. Umowa obejmuje szerokie spektrum działań. Będą to seriale, filmy, a nawet gry wideo.

Plotki, jakoby w roli Supermana miał pojawić się afroamerykański aktor, krążą od kilku ładnych lat. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie fani podjęli decyzję, kogo w takim razie widzieliby w obcisłym kombinezonie z peleryną. Wybór w plebiscycie padł na Michaela B. Jordana.

Obserwatorzy zauważają, że za czarnoskórym aktorem przemawia także sam fakt wyboru scenarzysty dla tego projektu. Z pewnością będzie nim Ta-Nehisi Coates. Jak powszechnie wiadomo, ten twórca specjalizuje się w poruszaniu problematyki dotykającej Afroamerykanów i białej supremacji. Ma też na koncie serię Black Panther z 2016 roku. Wydaje mi się, że wybór na pewno nie był przypadkowy i losy obsady Supermana mogą rzeczywiście zmierzać w kierunku czarnoskórego aktora.

Cały czas pozostajemy w sferze spekulacji, bo wciąż nie ma oficjalnego potwierdzenia. Zarówno Warner, jak i pozostali zainteresowani milczą na ten temat. Czy jest w tym coś złego? Oczywiście, że nie. Jeśli widowisko będzie świetne, a aktor wypełni swoje zadanie, to z pewnością fani przyklasną takiemu rozwiązaniu.