Bo głowa może i chciałaby przestawić się na tryb wiosenny i cieszyć się budzącym się do życia otoczeniem, ale organizm wie swoje, szczególnie jeśli wiosna nadchodzi niespodziewanie i szybko. Jak osoby funkcjonujące w klimacie z czterema porami roku jesteśmy przyzwyczajeni do występowania wszystkich z nich oraz stopniowych przejść między nimi, co daje nam czas niezbędny do dostosowania nowych warunków. Niestety na skutek szybko zmieniającego się klimatu i pory roku zmieniają się zdecydowanie szybciej, przez co często z mroźnej zimy wchodzimy dosłownie w późną wiosnę, czego przykład mieliśmy w ostatnich dniach. Z kilkunastu stopni na minusie do kilkunastu na plusie w ciągu kilka dni, a teraz temperatura znowu spadła. Oznacza to, że nie tylko meteopaci mogą czuć spadek formy, bo wszyscy jesteśmy podatni na bóle głowy, problemy z ciśnieniem, spadki nastroju czy infekcje wirusowe, dlatego warto podjąć odpowiednie kroki, żeby choć trochę ułatwić sobie ten trudny czas. Jakie? Już podpowiadamy!

Odejść od komputera i wyjść z domu

Spacery sposobem na przesilenie wiosenneSpacery sposobem na przesilenie wiosenne Pixabay.com

Jest to szczególnie ważne, bo przez panoszącą się pandemię koronawirusa spędzamy w domu zdecydowanie więcej czasu. A skoro jesteśmy w domu, to najczęściej siedzimy przed monitorem, skąd pracujemy, uczymy się, robimy zakupy i zapewniamy sobie rozrywkę… nie ma w tym nic dziwnego i wiele wskazuje na to, że nawet po pandemii nie wrócimy całkowicie do dawnych zwyczajów, ale niestety ma to swoje konsekwencje. Spędzamy w domu zdecydowanie więcej czasu, na czym cierpi nasza odporność, która powinna być obecnie naszym priorytetem, a do tego większość z niego w pozycji siedzącej, co z kolei jest koszmarem dla naszego kręgosłupa, który nawet jeśli nie teraz, to za kilka lat będzie wołał o pomoc. Dlatego też warto tak zaplanować swój dzień, żeby zakładał częstsze wychodzenie z domu i przebywanie na świeżym powietrzu (a skoro o tym mowa, to nie zapominajmy również o regularnym wietrzeniu pomieszczeń).

Zacząć się ruszać

Więcej ruchu na wiosnęWięcej ruchu na wiosnę Pixabay.com

Spacer po okolicy pozwoli choć na chwilę oderwać się od obowiązków, wyczyścić głowę i nabrać energii na cały dzień, ale zdecydowanie więcej endorfin wyzwoli w nas nieco intensywniejsza aktywność fizyczna. Tak, wiemy, wszyscy nieco się zasiedzieliśmy i wizja biegania czy jazdy na rowerze jest nieco przerażająca (szczególnie kiedy temperatura za oknem znowu spadła), ale wystarczy dosłownie kilka dni, żeby wyrobić w sobie nawyk, a jak wszyscy wiemy sport to zdrowie. I nie jest to tylko stary slogan, którym próbuje się nas naciągnąć na zakupy nowej odzieży, wyposażenia czy zakupu karnetu sportowego, ale fakt, o którym powinniśmy pamiętać. Nie bez przyczyny podaje się, że do zachowania zdrowia i dobrej kondycji powinniśmy poświęcić na trening co najmniej 30 min dziennie i choć obecnie jest to nieco utrudnione, bo nie mamy dostępu do siłowni czy klubów fitness, ale tak jak wspominaliśmy jest sporo alternatyw na świeżym powietrzu. Może warto zebrać kumpli i spróbować piłki nożnej czy koszykówki na pobliskim Orliku?

Zmienić dietę

DietaDieta Pixabay.com

Zimowe miesiące sprzyjają zdecydowanie cięższej diecie, która dostarcza nam wystarczająco dużo kalorii na dogrzanie organizmu i zapewnienie sobie komfortu termicznego. Co więcej, zdecydowanie częściej sięgamy wtedy po potrawy poprawiające nam nastrój, tzw. comfort food, które nie oszukujmy się… najczęściej nie są zbyt dietetyczne. A że w ostatnich miesiącach dodatkowo żyjemy w sytuacji wiecznego podenerwowania i obaw, to “potrawy szczęścia” wpadały w nasze ręce częściej niż zazwyczaj. W efekcie mogliśmy zaobserwować mniejszy lub większy skok na wadze lub centymetrach w pasie, z czym najlepiej uporać się jak najszybciej - raz, że nadwaga nie sprzyja zdrowiu, a dwa, że im bliżej lata, tym bardziej zacznie nam to przeszkadzać i zaczniemy się tym niepotrzebnie zadręczać. Tymczasem wystarczy zmienić trochę jadłospis, żeby z jednej strony dostarczyć sobie witamin i minerałów niezbędnych do uporania się z nadchodzącymi przesileniem wiosennym, a dwa ograniczyć kalorie, dzięki czemu sprawnie pozbędziemy się nadprogramowych kilogramów. Sięgajmy po zdrowe tłuszcze zamiast tych przetworzonych, chude źródła białka, a także owoce i warzywa, a efekty przyjdą naprawdę szybko.

Pić więcej wody

Pić więcej wodyPić więcej wody Pixabay.com

Szczególnie jeśli połączymy je z piciem odpowiedniej ilości wody, co nie oszukujmy się, w chłodniejszych miesiącach nie idzie większości z nas najlepiej. Zdecydowanie chętniej sięgamy wtedy po gorące napoje, w tym kawę i czarną herbatę, i chociaż te przy rozsądnym spożyciu wbrew powszechnym mitom wcale nie odwadniają, bo przecież dostarczamy sobie z nimi również płyny, to warto pozostać przy tym rozsądnym spożyciu (mocne potrafią wywołać efekt moczopędny) albo postawić na herbaty owocowe czy ziołowe. A co z sokami? Jeśli tylko je lubimy, to warzywnym mówimy zdecydowane tak, ale przy owocowych lepiej zachować ostrożność. Oczywiście, jedna z pięciu zakładanych dziennie porcji owoców i warzyw może być sokiem, ale należy pamiętać, że te owocowe, nawet niedosładzane, mają sporo kalorii i zdecydowanie lepiej zjeść pomarańczę, dostarczając przy okazji błonnik, niż ją wypić.

Zadbać o regularność snu

Regularność snuRegularność snu Pixabay.com

Informacje o tym, jak ważny jest regularny sen, będziemy przy każdej okazji powtarzać jak mantrę - coraz częściej docierają do nas wyniki badań, które wskazują, że sen ma związek z ryzykiem wystąpienia wielu chorób, a do tego większy nacisk stawia się na jego regularność, a nie długość.

Oczywiście, przesypianie odpowiedniej liczby godzin jest ważne, ale przy tym higiena snu musi zostać zachowana i najlepiej kłaść się spać i wstawać o stałej porze. W ten sposób możemy uniknąć w przyszłości wielu poważnych schorzeń, np. chorób układu krążenia, a na dziś będziemy się cieszyć lepszą odpornością, większą ilością energii, mniejszymi skłonnościami do depresji i wieloma innymi zaletami. Warto pamiętać, że organizm w okresie przesilenia wiosennego może domagać się dodatkowych drzemek albo mieć problem ze spaniem w ogóle, ale w ciągu kilkunastu dni sytuacja powinna się unormować, a pomoce będzie także zastosowanie się do naszych pozostałych wskazówek, np. aktywności fizycznej, najlepiej na świeżym powietrzu i diety pełnej wartościowych składników odżywczych.

Dostosować garderobę do warunków

Odzież dopasowana do warunkówOdzież dopasowana do warunków Pixabay.com

Zdecydowanie bardziej przyziemna wskazówka, ale wydaje się, że w obliczu ostatnich zmian pogody bardzo ważna. I nie chodzi tu o tłumaczenie komuś, że jak pada deszcz, to przyda się parasol albo nieprzemakalna kurtka, bo skutki przemoczenia są dość oczywiste. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy z faktu, jakie skutki może mieć przegrzanie organizmu, a podczas przesilenia wiosennego bardzo o nie łatwo. Przyzwyczajeni przez miesiące zimowej aury do ciepłych kurtek i czapek zakładamy je instynktownie, nawet jeśli widzimy, że za oknem świeci piękne słońce. No bo jak to tak, w lutym w lekkiej kurtce? A dokładanie tak powinno być, bo jeśli w lutym tak jak ostatnio jest blisko 15 stopni na plusie, to zakładanie “zimówki” jest bardzo nierozsądne. Łatwo się wtedy przegrzać, a stąd już o krok do przeziębienia, bo wbrew pozorom częściej bierze się ono z przegrzania niż z lekkiego przemarznięcia.

Badania profilaktyczne

Badania profilaktyczneBadania profilaktyczne Pixabay.com

Ostatni, ale wcale nie najmniej ważny punkt - ze zbliżającej się wiosny warto też uczynić czas, kiedy poddajemy się corocznym badaniom profilaktycznym, żeby mieć pewność, że jeszcze wiele takich pięknych pór roku nas czeka. A tłumaczenie, że jestem jeszcze młody i czuję się jak młody bóg, lepiej odłożyć na bok, bo wykonanie kompletu podstawowych badań nie zajmie nam dużo czasu, a pozwoli szybko wyłapać pierwsze sygnały choroby. O czym konkretnie mowa? Podstawowe badania krwi i moczu, USG jamy brzusznej, przegląd stomatologiczny, a w przypadku kobiet również wizyta u ginekologa (Panowie, do znudzenia warto przypominać o tym swoim piękniejszym połówkom!), dadzą nam całkiem niezły obraz tego, co dzieje się w naszym ciele i pozwolą w razie potrzeby szybko zareagować, a do tego przysługują nam w ramach NFZ, więc nie obawiajmy się o nie poprosić swojego lekarza.