Kiedy 18-letni Patrick O’Brien przegrał spotkanie w trybie FIFA Ultimate Team korzystając z karty ikony Iana Wrighta, do głowy przyszedł mu naprawdę pokręcony pomysł, że winą za to należy obarczyć… prawdziwego Iana Wrighta. W związku z tym w maju 2020 roku zasypał Instagram piłkarza 20 obraźliwymi wiadomościami, z których większość miała podłoże rasistowskie. Ten nie zamierzał tak tego zostawić (i słusznie, bo to chyba jedyny skuteczny sposób walki z bezkarnością internetowych haterów) i postanowił szukać sprawiedliwości w sądzie.

Do rozprawy doszło w tym tygodniu, ale jak się okazuje sąd uznał, że przyznanie się do winy i przeprosiny O’Briena są wystarczające, żeby darować mu wyrok. Swojego rozczarowania takim rozstrzygnięciem nie kryje Wright, który choć przyjął przeprosiny nastolatka, to nadal uważa, że należało go ukarać, bo chodzi o konsekwencje za akty rasizmu:

Widząc ten wyrok mogę się tylko zastanawiać, jaka to przestroga dla wszystkich innych osób, które dopuszczają się rasistowskich ataków - tłumaczy piłkarz.

Z jego zdaniem najwyraźniej zgadza się też EA Sports, które postanowiło w związku z tą sprawą nałożyć na O’Briena dożywotni zakaz na swoje produkty.

Głos w sprawie zabrał sam wiceszef marki FIFA, David Jackson, który tak tłumaczy całą sprawę w oświadczeniu dla serwisu Eurogamer:

Ian Wright jest częścią naszej rodziny EA Sports. Wysoce cenimy sobie jego współpracę i wsparcie, dlatego chcemy, żeby wiedział, że ma nasze wsparcie. W ubiegłym roku Ian stał się obiektem okropnego werbalnego ataku rasistowskiego ze strony zawodnika, który przegrał mecz w FIFA 20. Zachowanie gracza było nieakceptowalne na każdym z poziomów i nie będzie go tolerować. Nasz poradnik Positive Play Charter określa nasze postępowanie w takich sytuacjach i podjęliśmy kroku, żeby permanentnie zbanować tego zawodnika w zakresie dostępu do naszych gier. Rasizm musi się skończyć.