O magazynach energii Tesli najczęściej słyszymy w kontekście Australii, gdzie firma Elona Muska bije kolejne rekordy. Tym razem jednak chodzi o zdecydowanie bliższy Amerykanom stan Teksas, a konkretniej ok. 20-tysięczne miasto Angleton, ulokowane 40 mil na południe od Houston, a przynajmniej tak sugerują źródła Bloomberga.

Ich zdaniem za projekt odpowiadać ma należąca do Tesli firma Gambit Energy Storage, która zainstaluje na miejscu modułowy system Megapacks, po ukończeniu mogący się pochwalić mocą 100 MW.

To zdecydowanie mniej niż w przypadku ostatniej australijskiej zapowiedzi Elona Muska, bo Victorian Big Battery Megapack ma mieć moc 300 MW i pojemność 450 MWh. Na lokalne potrzeby ma być jednak wystarczający i zasilić w energię nawet 20 tysięcy domów - mniejszy rozmiar ma też inną zaletę, bo jak podaje Electric Reliability Council of Texas (ERCOT) możemy mówić o ukończeniu instalacji i rozpoczęciu operacyjności już w czerwcu tego roku.

I choć trudno powiedzieć, czemu twarzą operacji będzie Gambit Energy Storage, a nie sama Tesla, to z pewnością nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że czas ogłoszenia nowego projektu nie jest przypadkowy.

Należy bowiem pamiętać, że w ubiegłym miesiący bezprecedensowy atak zimy pozostawił dużą część Teksasu bez elektryczności, co oznaczało często również brak ogrzewania i ciepłej wody, który dla wielu osób skończył się tragicznie.

Elon Musk skorzystał wtedy z okazji, żeby w swoim stylu wytknąć Electric Reliability Council of Texas, czyli organizacji obsługującej teksańską sieć elektryczną Texas Interconnection, która dostarcza energię do ponad 25 milionów klientów w Teksasie i reprezentuje 90 procent obciążenia elektrycznego stanu, że nie zasługuje na R w swojej nazwie (od Reliability, czyli niezawodność). Wtedy też jeden z użytkowników zapytał, czy możliwe jest zatem wybudowanie w Teksasie takich samych magazynów energiii jak w Australii, na co Musk odpowiedział krótkim… tak.