W tym miejscu koniecznie trzeba zaznaczyć, że nie mówimy o soczewkach korekcyjnych, polepszających wzrok noszącego, a o soczewkach integrujących nasze zmysły z elektroniką. Ich celem będzie zapoczątkowanie świata „niewidzialnych komputerów”.

Soczewki oferowałyby rzeczywistość rozszerzoną, nakładając cyfrowe informacje na widok świata rzeczywistego; na przykład ich właściciel mógłby spojrzeć na sklep i łatwo sprawdzić jego godziny otwarcia.

Jak przewiduje Ming-Chi Kuo, analityk z TF International Securities, takie soczewki nie będą gotowe do lat trzydziestych XX wieku. Stwierdził także, że soczewki „raczej nie będą miały niezależnej mocy obliczeniowej i pamięci”, co sugeruje, że będą musiały być podłączone do iPhone'a lub innego urządzenia.

Soczewki to nie jedyny tajny plan Apple związany z ludzkim wzrokiem. Od dłuższego czasu, w sieci krążą spekulacje, jakoby trwały eksperymenty związane z okularami AR. Podobno będą nazywać się iGlasses lub Apple Glass.

Wspomniany już Kuo uważa, że produkcja okularów rozpocznie się w ciągu najbliższych miesięcy. Podobnie jak soczewki, okulary będą również wyposażone w technologię rozszerzonej rzeczywistości.

Bardzo prawdopodobne, że Apple ogłosi swoje okulary na najbliższej prezentacji produktów.