Właśnie z takim procederem chce walczyć Netflix. Jak na razie nie ma oficjalnej zapowiedzi, ale niektórzy użytkownicy już doświadczyli sytuacji sugerującej, że firma testuje takie rozwiązanie.

Na wielu forach pojawiły się wpisy, z których wynika, że użytkownicy Netflixa, dzielący swoje konta, otrzymują komunikaty z żądaniem weryfikacji lokalizacji. Chodzi o sprawdzenie, czy dana osoba zamieszkuje pod jednym dachem z właścicielem konta.

Jeśli użytkownik odmawia wysłania smsa lub e-maila, Netflix wyświetla informację: „Jeśli nie mieszkasz z właścicielem tego konta, potrzebujesz własnego, aby dalej oglądać".

W tej chwili nie jest to masowe działanie i wspomniana wyżej akcja przytrafia się losowo wybranym użytkownikom. Jednak można podejrzewać, że Netflix testuje właśnie nową opcję i z czasem może wykorzystywać ją do eliminowania niedozwolonych przez regulamin praktyk dzielenia się kontem.

Netflix z pewnością będzie zmierzał do uszczelnienia dostępu do kont abonenckich. Zresztą trudno mu się dziwić. Tylko w zeszłym roku wydatkował ponad 16 mld dolarów na nowe produkcje filmowe i seriale. Czuje też z pewnością na karku oddech goniącego go konkurencyjnego Disney +.