Jak donosi The Washington Post, dokument potwierdza zdanie urzędników rządowych USA, takich jak choćby były dyrektor CISA Christopher Krebs, ogłoszone po zakończeniu wyborów, którzy stwierdzili, że były to „najbezpieczniejsze wybory w historii Ameryki”.

Ustalenia wywiadu są również bezpośrednio sprzeczne z twierdzeniami byłego prezydentaTrumpa, który często starał się przedstawiać Chiny jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa wyborów w USA.

Zdaniem służb nawet w okresie trudnych stosunków między obydwoma mocarstwami, Chiny nie zaryzykowałbym bezpośrednich prób ingerencji. To oczywiście nie wyklucza używania innych narzędzi, takich jak np.: lobbing.