Dwayne Johnson bardzo aktywnie wspierał kandydaturę obecnie urzędującego prezydenta USA - Joe Bidena. Okazuje się jednak, że Amerykanie chętnie zobaczyliby go w Owalnym Gabinecie i to bynajmniej nie w roli gościa.

Ankieta przeprowadzona wśród Amerykanów przez Newsweek, nie pozostawia złudzeń. Dwayne Johnson ma 50% poparcie, jeśli będzie się ubiegał o fotel prezydencki. Sam aktor niezbyt w to wierzy i podchodzi do takiej roli z wielką rezerwą, ale twierdzi też, że byłoby to “jego największym osiągnięciem i prawdziwym honorem".

Komentując wynik ankiety Newsweeka na Instagramie, aktor zwrócił się w dowcipnej formie do 228 mln obserwujących go ludzi.

 
Nie sądzę, żeby nasi Ojcowie Założyciele kiedykolwiek wyobrażali sobie łysego, wytatuowanego, pół-czarnego, pół-Samoańczyka, pijącego tequilę, jeżdżącego pickupem, faceta dołączającego do ich klubu - ale jeśli to się kiedykolwiek stanie - byłbym zaszczycony służyć wam, ludzie!