Dziennikarz Brad Stone twierdzi jednak w swojej nadchodzącej książce Amazon Unbound, że udało mu się wyśledzić właściwą osobę i jest nią znana z pracy głosem Nina Rolle. Ani Amazon, ani sama artystka nie zdecydowali się na żaden komentarz w sprawie, ale dziennikarz zapewnia, że informacje są sprawdzone i pochodzą od społeczności osób profesjonalnie zajmujących się voice actingiem, a do tego głos Rolle mówi sam za siebie.

Na dowód przytoczone są filmiki z reklamami popełnionymi przez aktorkę, w których faktycznie można usłyszeć znane tony Alexy.

Brad Stone poświęcił też fragment kwestii tego, w jaki sposób wygląda proces wyboru głosu Alexy: - Wierząc, że wybór odpowiedniego głosu dla Alexy był kluczowy, Greg Hart i jego zespół spędzili miesiące odsłuchując nagrania różnych kandydatów, a następnie zaprezentowali najlepsze opcje Bezosowi.

Zespół Amazonu zrobił ranking najlepszych, prosząc kandydatów o dodatkowe próbki i ostatecznie podjął decyzję. Bezos oficjalnie ją zatwierdził. Tradycyjnie, Amazon nigdy nie ujawnił nazwiska artystki stojącej za Alexą. Poznałem jej tożsamość po rozmowach ze społecznością profesjonalnie zajmującą się voice actingiem.

Najbardziej znaczące jest chyba jednak zdanie, że dziennikarz próbował skontaktować się telefonicznie z aktorką w lutym tego roku, ale to ta poinformowała, że nie wolno jej ze nim rozmawiać. Stone twierdzi też, że zapytał Amazon o pozwolenie, firma odmówiła.

Mówiąc krótko, coś ewidentnie jest na rzeczy, ale obie strony postanowiły nabrać wody w usta, co tylko podsyca ciekawość zainteresowanych - no bo z jakiego powodu potwierdzenie tej współpracy jest tak kłopotliwe?