W związku z tym YouTube ogłosił fundusz w wysokości 100 mln USD, który wystartuje w ciągu najbliższych miesięcy i w przyszłym roku zostanie podzielony na twórców krótkich treści w serwisie.

Jak twierdzi w stosownym wpisie na blogu Amy Singer, dyrektor globalnego partnerstwa YouTube Shorts, to dopiero pierwszy krok w podróży monetyzowania modelu Shorts na YouTube:

- To dla nas najwyższy priorytet i zajmie nam trochę czasu dotarcie tam. Aktywnie pracuje nad tą opcją i bierzemy pod uwagę feedback od naszej społeczności, żeby stworzyć długoterminowy program zaprojektowany specjalnie dla YouTube Shorts.

Każdy, kto tworzy treści Shorts, może załapać się na część funduszu, nie tylko osoby zaangażowane w YouTube Partner Program. Wystarczy tylko przestrzegać zasad ustalonych przez serwis i tworzyć oryginalną zawartość, żeby mieć szansę na kawałek tego sporego tortu.

Oczywiście, jak łatwo się domyślić wysokość świadczenia będzie zależała od zasięgów, bo jak twierdzi serwis - “wyciągniemy rękę do tysięcy twórców Shorts, którzy są najbardziej zaangażowani i mają najwięcej odsłon, żeby nagrodzić ich za ich wkład”.

Przypominamy, że Shorts są dostępne dla twórców od marca tego roku (trochę wcześniej w Indiach) i mocno zyskują na popularności, obecnie mogą liczyć na ponad 6,5 mld odsłon dziennie. Ale YouTube postanowił najwyraźniej przyspieszyć ten proces, oferując twórcom pieniądze, które mogą zachęcić ich do przesiadki z TikToka czy Snapchata, gdzie krótki formy zrobiły furorę, a do tego stale rozszerzając arsenał możliwości Shorts, dzięki czemu autorzy treści zyskują nowe narzędzia komunikacji ze swoimi odbiorcami, a YouTube... odsłony.