Wiadomość, którą początkowo traktowano jako plotkę, została oficjalnie potwierdzona przez Warner Bros. Wiadomo, że zapadła decyzja o kontynuacji serii i obsadzeniu w roli Supermana czarnoskórego aktora. Przez pewien czas za głównego kandydata uważano Michaela B. Jordana, ale podobno wycofał się z tego projektu. Jednak J.J Abrams, który jest producentem filmu, dostał wolną rękę od Warnera i nie ustaje w poszukiwaniach, a nawet je rozszerzył i obecnie chętnie widziałby współpracę także z czarnoskórym reżyserem.

Wspomniany Zack Snyder jest twórcą "Człowieka ze stali", w którego wcielił się Henry Cavill. Po tym, gdy nie dostał zielonego światła na realizację kolejnej części widowiska, zaczął krytykować Warnera. Jednak wygląda na to, że zmienił front i obecnie popiera decyzję wytwórni i jak twierdzi, jest wielkim fanem powstania filmu z czarnoskórym Supermanem.

- Moje odczucia? Uwielbiam JJ-a Abramsa i wszystko, co zrobił w przeszłości. Jestem zainteresowany tym, co się stanie. Moim zdaniem to odważny i świetny ruch, na który przyszedł już najwyższy czas. Ale wiecie - nadal kocham Henry'ego w roli Supermana. W końcu to mój Superman! - powiedział Snyder w wywiadzie dla Radio Times.

Warner Bros. postanowił dać szansę Abramsowi na wyprodukowanie obrazu o czarnoskórym Clarku Kencie, co ma wpłynąć na poprawę rozpoznawalności oraz wizerunku wytwórni.

Projekt jest traktowany priorytetowo i producenci mają dużo swobody i czasu w procesie przygotowań. Do sieci wyciekła lista filmowców branych pod uwagę, a są to: Steven Caple Jr. (Creed II), Regina King (One Night in Miami), J.D. Dillard (Sweetheart) oraz Shaka King (Judas and the Black Messiah).