Przede wszystkim część tej inwestycji sfinansuje utworzenie nowej jednostki biznesowej, Gordon Murray Electronic (GME), która opracuje zaawansowane zelektryfikowane układy napędowe dla globalnych producentów samochodów i firm technologicznych.

- Przyszłość motoryzacji będzie coraz bardziej zelektryfikowana i ważne jest, abyśmy zaprojektowali najlżejsze, najbardziej wydajne i zaawansowane pojazdy elektryczne na świecie. - powiedział Murray. I taki jest właśnie cel GME.

Lekka architektura była filozofią Murraya przez całą jego karierę. W wywiadzie dla Autocar powiedział, że dostrzega wiele możliwości konstrukcyjnych w pojazdach elektrycznych. Jego zdaniem projekty samochodów dla segmentu B, można opracowywać w taki sposób, żeby zmniejszyć całkowitą masę samochodu aż o jedną trzecią.

Dlaczego jest to takie ważne? Cóż, mniejsza waga oznacza po prostu mniej energii do napędzania samochodu, co z kolei zwiększy jego zasięg.

Murray powiedział również, że pierwszy pojazd elektryczny jego firmy będzie miał postać „małego SUV-a z elementami kompaktowej furgonetki” i ma być praktycznym, małym samochodem.

W międzyczasie GMG zamierza wypuścić odważny supersamochód T.50 - wyposażony w pochłaniający gaz silnik benzynowy V-12 - który wejdzie do produkcji w 2022 roku. Pomimo przejścia na energię elektryczną, firma wyraźnie zauważa, że nie można zrezygnować z mocy spalania wewnętrznego, o ile pozwalają na to przepisy.