MGM, jedno z najbardziej znanych hollywoodzkich studiów, może zostać wykupione przez Amazon za 9 mld dolarów. Firma-matka, tj. MGM Holdings, szuka odpowiedniego kupca już od końca ubiegłego roku i wygląda na to, że może zaakceptować propozycję Jeffa Bezosa.

Co warto zaznaczyć, jeśli amerykański gigant dopnie swego, zyska dostęp do katalogu produkcji filmowych i telewizyjnych sięgającego blisko 100 lat wstecz, z tytułami takimi, jak Ben-Hur, Czarnoksiężnik z krainy Oz, Opowieści podręcznej czy wszystkie odsłony Jamesa Bonda.

Jak donosi Variety, Amazon jest jedną z kilku firm technologicznych, które wyraziły zainteresowanie nabyciem MGM i jego ikonicznego logo z lwem. Śmiało można zakładać, że innymi były Apple i Netflix, bo zdaniem Bloomberga MGM rozmawiało z nimi wcześniej na temat streamingowej premiery najnowszej - bardzo długo odwlekanej - części przygód Agenta 007, czyli Nie czas umierać. Nie poznaliśmy jeszcze ich efektów, ale wiemy, że nowy James Bond trafi również do kin i jego premierę zaplanowano na 8 października (pierwotna data zakładał kwiecień i to ubiegłego roku).

Wracając zaś do samego MGM, studio ma z pewnością jedną z największych i najgłębszych bibliotek w historii, gdzie znajduje się jakieś 4 tysiące filmów - w zdecydowanej większości popularnych hitów, jak Hobbit, Rocky/Creed, Milczenie owiec i wiele innych.

Co prawda trudno ocenić, czy wszystko to warte jest aż 9 mld USD, ale Amazon nie obawia się dużych inwestycji, bo na programy, filmy i zawartość muzyczną Prime wydał jakieś 11 mld USD i to w samym tylko ubiegłym roku.