Tak naprawdę ilość tlenu w jeziorach jest monitorowana przez ostatnie dziesięciolecia, a więc naukowcy mają już wystarczającą ilość danych, żeby przedstawić historię niepokojących zmian. 

Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował dane zebrane z jezior i zbiorników w Stanach Zjednoczonych, od jeziora George w Nowym Jorku po Trout Bog w Wisconsin, a także z niektórych jezior w innych krajach o klimacie umiarkowanym, takich jak Kanada, Japonia i Szwecja. Uwzględniono prawie 400 jezior, wszystkie z co najmniej 15-letnimi danymi dotyczącymi tlenu rozpuszczonego w wodzie oraz temperatury.

W dużym zbiorniku wodnym woda może podzielić się na warstwy, co nazywa się stratyfikacją. Gdy woda powierzchniowa nagrzewa się pod wpływem promieniowania słonecznego i temperatury powietrza, ta cieplejsza woda staje się mniej gęsta niż woda pod nią, tworząc górną i dolną warstwę. W swoich analizach naukowcy oddzielili wody powierzchniowe od wód głębokich i zaobserwowali spadek poziomu tlenu w obu warstwach w latach 1980-2017 — wynoszący 5,5% spadek tlenu w wodach powierzchniowych i około 19% spadek w wodach głębokich. Niedobrą wiadomością jest fakt, że ten proces postępuje bardzo szybko, bo aż trzy do dziewięciu razy szybciej niż oceany.

W przypadku wód powierzchniowych, spadki trzeba tłumaczyć głównie tym, że kiedy podnosi się temperatura wody, to może zawierać mniej tlenu. Jednak w przypadku głębokich wód, gdzie wiele zwierząt potrzebujących chłodniejszych warunków (jak ryby zimnowodne, takie jak pstrąg) szuka schronienia, temperatura utrzymywała się na stałym poziomie przez cały czas. Mimo tego stężenie tlenu wciąż spada. Według naukowców głównym czynnikiem był prawdopodobnie wzrost siły stratyfikacji wody, co zmniejsza zdolność tlenu do przenikania do dolnych warstw wody.

Nie wszystkie wody powierzchniowe odnotowały spadki ilości tlenu. Prawie jedna czwarta jezior odnotowała wzrost zawartości tlenu w wodach powierzchniowych, pomimo wyższych temperatur. Niestety to też nie jest dobra wiadomość. Okazuje się bowiem, że wyższe temperatury sprzyjały wzrostowi glonów, w szczególności wzrostowi sinic, co może powodować szkodliwe zakwity alg, które są toksyczne dla ludzi i dzikiej przyrody.

Jak mówią naukowcy, obserwowany spadek poziomu tlenu w naszych ekosystemach wodnych jest niepokojącym czynnikiem dla przyszłości bioróżnorodności i reakcji chemicznych zachodzących w tych systemach, a także ogólnych trendów w kierunku potencjalnej niższej jakości wody w przyszłości.