Taka informacja może oznaczać tylko jedno. Premiera nowej wersji Windowsa jest bliżej, niż nam się wydaje. Microsoft z pewnością wprowadzi go jeszcze za życia "dziesiątki" i będzie ją stopniowo wygaszał. Dokładnie tak, jak to miało miejsce w przypadku poprzednich edycji systemu operacyjnego.

Microsoft zresztą nawet nie kryje zbytnio swoich planów i pozostawił już mnóstwo wskazówek świadczących o tym, że jest gotowy do uruchomienia systemu Windows 11. W przyszłym tygodniu mają się odbyć specjalne wydarzenia mające ujawnić „następną generację" systemu operacyjnego.

Oczekujemy, że Microsoft ogłosi nową wersję systemu Windows z istotnymi zmianami w interfejsie użytkownika i przebudową Sklepu Windows. Microsoft pracuje nad czymś o nazwie kodowej „Sun Valley", co firma określiła jako „wizualne odmłodzenie systemu Windows". Będzie też oczywiście wiele innych zmian.

Firma Microsoft pierwotnie zobowiązała się do 10-letniego wsparcia technicznego dla systemu Windows 10. Początkowo zakładano, że wdrażanie zakończenie wsparcia rozpocznie się 13 października 2020 roku. Jednak data ta najwyraźniej nie została dotrzymana, gdyż są realizowane regularne aktualizacje.

Następnym etapem będzie zatrzymanie rozwoju obecnego systemu i utrzymywania go przy życiu za pomocą poprawek błędów i łatek bezpieczeństwa.

Windows 10 był niezwykłym wydarzeniem dla Microsoftu, ponieważ odszedł od typowej sytuacji wypuszczania nowej wersji systemu operacyjnego co kilka lat. Zamiast tego OS stał się bardziej czymś w rodzaju usługi, aktualizowanej dwa razy w roku o nowe funkcje. Teraz wydaje się, że Microsoft jest gotowy, aby przejść do czegoś nowego.