Netflix przejął prawa do serialu Rojst od Showmax i nakręcił drugi sezon, który otrzymał tytuł Rojst '97. 

Akcja drugiego sezonu serialu toczy się w trakcie powodzi stulecia, która pustoszyła ogromne rejony Polski latem 1997 roku. Miasto, które znamy z pierwszego sezonu, zostaje zalane po tym jak pękły wały powodziowe.

Szalejący żywioł pochłania las na Grontach, odsłaniając tam ludzkie szczątki oraz ciało młodego chłopaka, którego początkowo potraktowano jako ofiarę wezbranej wody.

Nad sprawą pracuje dwójka policjantów — przybyła ze stolicy Anna Jass (Magdalena Różczka) oraz miejscowy inspektor Adam Mika (Łukasz Simlat). Szybko okazuje się, że oba odkrycia z lasu mają ze sobą ścisły związek.

Na drugi sezon warto było poczekać także dlatego, żeby znowu zobaczyć w akcji Andrzeja Seweryna, wcielającego się w rolę doskonale zorientowanego w lokalnych tematach, Witolda Wanycza.

Historia powodzi oraz śledztwo osadzone są w realiach tamtych czasów, czyli lat 90-tych i Polski świeżo po obaleniu ustroju komunistycznego. Wszystko to buduje świetny klimat, a osobom, które w jakiś sposób uczestniczyły w tamtych zdarzeniach z pewnością uruchomią się wspomnienia.