Wystarczy tylko spojrzeć na najnowsze zapowiedziane urządzenie, a mianowicie głośnik na szyję o nazwie SRS-NB10, który jest dedykowany pracownikom zdalnym. Dlaczego właśnie im? Bo mogą swobodnie poruszać się po domu i jednocześnie zawsze być pod ręką, bez konieczności wkładania na wiele godzin niewygodnych słuchawek.

Tu mamy bowiem głośnik o kształcie dopasowanym do góry naszego ciała, który wygodnie spoczywa na karku i klatce piersiowej, podczas gdy my oddajemy się różnym aktywnościom.Zdjęcia promocyjne sugerują zmywanie i sprzątanie, ale mówiąc już całkiem serio głośnik został wyceniony na 150 USD, więc coś musi się za tym kryć, prawda?

Sony obiecuje 20 godzin odtwarzania zoptymalizowanego pod nasze uszy, które nie będzie przeszkadzać naszym kolegom, współmieszkańcom czy też rodzinie, o ile nie przesadzimy z głośnością - nie oszukujmy się jednak, to przecież głośnik na ramionach, więc wszystko będzie słychać.

Poza tym, SRS-NB10 to nie tylko zwykły głośnik, bo pozwala też na prowadzenie rozmów i wideorozmów, a wszystko za sprawą dwóch mikrofonów z technologią przetwarzania dźwięku, które dbają o to, by nasi rozmówcy dobrze nas zrozumieli (bo warto pamiętać, że to trochę jak rozmowa na głośniku smartfona, bo słuchawki są mocno oddalone od naszych ust).

Ba, Sony zadbało również o wodoszczelność potwierdzoną certyfikatem IPX4, więc jeśli tylko będziemy mieć odwagę wyjść z głośnikiem do ludzi, to nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystać z niego choćby podczas wypadu na siłownię. Poza tym, NB10 możemy połączyć za pomocą Bluetooth z dwoma urządzeniami jednocześnie, wygodnie się między nimi przełączając.

A skoro już przy temacie łączności jesteśmy, to nie zabrakło również złącza USB typu C do ładowania, a Sony obiecuje dodatkową godzinę działania po zaledwie 10 min ładowania. SRS-NB10 dostępny będzie we wrześniu w dwóch kolorach, białym i grafitowym - jacyś chętni?