Po czym poznać, że czegoś brakuje na rynku? Po szmuglerach, którzy próbują zorganizować towar na lewo, tyle że kiedyś szmuglowało się papierosy czy nielegalne substancje, jak narkotyki, ale czasy się zmieniły i towarem deficytowym zostały… procesory.

Jakiś czas temu pracownicy graniczni zauważyli, że kierowca i pasażer ciężarówki przekraczający Most Hongkong-Zhuhai-Makau, łączący miasta Zhuhai i Makau z Hongkongiem, dziwnie się zachowują podczas przeszukania ich pojazdu. W tym ostatnim nie znaleziono niczego podejrzanego, ale to zmieniło się podczas przeszukiwania ich odzieży wierzchniej...

Para miała bowiem na sobie 256 procesorów Intel Core i7-10700 i Core i9-10900K o wartości ok. 123 tysięcy dolarów, przytwierdzonych do łydek i klatki piersiowej za pomocą przezroczystej folii.

Co więcej, nie była to jedyna próba tej grupy szmuglerskiej, bo jak informuje PC Gamer 10 dni później podjęła ona kolejną, tym razem wciskając między siedzenie kierowcy i pasażera 52 układy Intela, które oczywiście również zostały znaleziony przez celników. Mało?

Zdecydowanie, w tym tygodniu usłyszeliśmy bowiem o następnym podejściu, w ramach którego służby zatrzymały 2200 procesorów i 1000 modułów RAM, a także 630 smartfonów i… 70 przedmiotów kosmetycznych.

Całkowita rynkowa wartość zatrzymanych fantów szacowana jest na 4 mln dolarów, co zdaniem służb może oznaczać maksymalną karę finansową w wysokości 2 mln USD i karę pozbawienia wolności do lat siedmiu.

Mówiąc krótko, ktoś chciał dobrze zarobić, wykorzystując rynkowe niedobory, tymczasem może skończyć na przymusowych wakacjach i z długiem, który będzie spłacał przez długie lata… no chyba że wcześniej kilka podobnych akcji zakończyło się sukcesem. Bo chociaż sytuacja na rynku powoli się poprawia, szczególnie w Chinach, gdzie byli górnicy wyprzedają swój sprzęt na skutek m.in. regulacji rządowych, to zapotrzebowanie wciąż jest ogromne.