Volvo S90 zadebiutowało na rynku w 2016 roku jako następca modelu S80. Jest to drugi (po SUV-ie XC90) samochód zbudowany na nowej płycie podłogowej SPA (Scalable Product Architecture). Nazwa nawiązuje jednak do modelu S90 z lat dziewięć dziesiątych XX wieku, ostatniej tylnonapędowej limuzyny Volvo. Nowe S90 to samochód o imponujących rozmiarach – ma 496 cm długości, 189 cm szerokości i rozstaw osi 294 cm – a to przekłada się na ogromną ilość miejsca w środku. Jednocześnie nowy design stosowany w obecnej generacji Volvo sprawia, że ta wielka limuzyna wygląda bardzo delikatnie i sportowo. Samochód występuje jeszcze w dwóch wersjach nadwoziowych, jako kombi V90 i „uterenowione" kombi, a w zasadzie crossover, czyli V90 Cross Country.

Najciekawszym wariantem silnikowym jest S90 Recharge T8 AWD plug-in hybrid, czyli samochód o łącznej mocy systemowej 390 KM i momencie obrotowym 640 Nm. Napęd przekazywany jest na koła za pośrednictwem automatycznej, ośmiostopniowej skrzyni biegów, a umieszczony na tylnej osi silnik elektryczny zapewnia możliwość napędzania wszystkich czterech kół (tzw. funkcjonalny napęd AWD).

Hybryda PHEV od Volvo

Co to znaczy hybryda typu plug-in?  To najbardziej zaawansowany układ hybrydowy zwany PHEV, czyli Plug-in Hybrid Vehicle. Na pokładzie mamy więc dwa (a czasem nawet trzy) silniki, spalinowy i elektryczny. Ale PHEV dysponuje znacznie większym zestawem baterii, jego zasięg na samym prądzie to zatem kilkadziesiąt kilometrów. A jak sama nazwa wskazuje, samochody PHEV mogą być ładowane z zewnętrznego źródła prądu, dokładnie tak samo jak samochody w pełni elektryczne. Dzięki temu Volvo S90 PHEV może przejechać na prądzie aż do 61 km w mieście. Przy stałym ładowaniu baterii zużycie paliwa może wynieść jedynie 1,7 do 1,9 litra na 100 kilometrów. Przy wykorzystaniu normalnej jazdy hybrydowej średnie zużycie wzrośnie do 6,9 litra, co jak na samochód tej wielkości jest i tak rewelacyjnym wynikiem. Przy spokojnej jeździe drogami krajowymi spalanie można obniżyć do 5 – 5,5 litra na 100 km.

Volvo S90 Recharge T8 AWD występuje w dwóch liniach wyposażenia: eleganckiej Inscription i bardziej sportowej R-Design. Już w wersji podstawowej, czyli Inscription Expression, kosztującej 299 900 złotych, otrzymujemy bardzo bogate wyposażenie seryjne. Wchodzi w nie między innymi skórzana tapicerka w kilku odcieniach do wyboru, dwustrefowa klimatyzacja (z nawiewami w środkowych słupkach dla pasażerów z tyłu), z filtrem kabinowym i czujnikiem jakości powietrza. Gdy samochód podłączony jest do ładowarki, można za pośrednictwem aplikacji MyVolvo zdalnie włączyć ogrzewanie (także foteli, kierownicy i lusterek) lub klimatyzację. Zadbano nawet o taki szczegół, jak ogrzewany emblemat na kracie wlotu powietrza – dzięki temu obraz z przedniej kamery jest zawsze optymalny. W droższej o 17 000 zł wersji Inscription (pełnej) do standardowego wyposażenia dochodzą na przykład elementy ozdobne z prawdziwego drewna jesionowego, dźwignia zmiany biegów z kryształu Orrefors czy obszyta skórą deska rozdzielcza.

Do każdego poziomu wyposażenia można dokupić pakiety dodatkowe, na przykład Lounge za 8 100 zł, w skład którego wchodzą szklane okno dachowe (częściowo odsuwane), zaawansowany filtr powietrza wychwytujący cząstki stałe PM 2,5 czy zestaw audio Harman Kardon Premium Sound. Jeśli to za mało, można dokupić najwyższej klasy audio Bowers & Wilkins o mocy 1400W, wyposażone w 19 głośników (w tym centralny Tweeter-on-Top). System umożliwia odsłuch w czterech trybach Sali koncertowej, w tym np. „filharmonia" lub „klub jazzowy". To droga opcja, kosztuje 18 800 zł, ale według zgodnych opinii wszystkich testujących ten samochód dziennikarzy to obecnie najlepsze audio na rynku.

Z kolei za 10 200 zł można dokupić aktywne zawieszenie z tylnym zawieszeniem pneumatycznym – w każdym z czterech trybów jazdy automatycznie dostosowuje ono każdy z amortyzatorów do aktualnych warunków i stanu nawierzchni.

Obecnie każde Volvo S90 zawiera system multimedialny oparty na Android Automotive OS. System pozwala na obsługę zbliżoną do znanej z obsługi telefonu, jednak dostosowaną do trybu głośnomówiącego, zatem bezpieczną podczas prowadzenia samochodu. W ramach nowego systemu wprowadzony będzie również pakiet usług cyfrowych, dostępny dla wszystkich samochodów z Android Automotive. Pakiet usług obejmuje dostęp do aplikacji Google, aplikacji Volvo On Call, bezprzewodowej ładowarki i wszystkich danych niezbędnych dla funkcjonowania systemu. Dostępny będzie także głosowy Asystent Google, nawigacja uznawana za najlepszą w klasie oraz aplikacje zawarte w sklepie Google Play. Asystent Google pozwoli głosowo ustawić temperaturę w samochodzie, wyznaczyć miejsce docelowe, odtwarzać muzykę lub podcasty, a nawet wysyłać wiadomości – wszystko bez konieczności odrywania rąk od kierownicy.

Volvo S90 - hybrydowa limuzyna typu plug-inVolvo S90 - hybrydowa limuzyna typu plug-in 

Z kolei wersja R-Design, dla podkreślenia sportowego charakteru, ma zewnętrzne elementy pokryte nie chromem, a błyszczącym czarnym lakierem. Ten wariant to koszt 319 900 zł, oferuje jednak dodatkowo tapicerkę z tkaniny nubuk. Tkanina nubuk to zaawansowany technicznie materiał o doskonałej przyczepności, zapewniający naturalną wentylację. Odporna na zużycie i praktyczna, nadaje się znakomicie do codziennej eksploatacji. Skóra nappa to wyrafinowany, naturalny materiał wykończeniowy, który pięknie się starzeje. Na tylnym siedzeniu większość podparć bocznych pokryto miękkim i trwałym syntetycznym materiałem skóropodobnym. W pakiecie R-Design dostajemy także sportowe pedały z aluminiowo – gumowymi nakładkami czy też obszytą skórą sportową dźwignię zmiany biegów. Tutaj, oczywiście, także można dokupić dodatkowe pakiety audio, natomiast sportowe zawieszenie jest w standardzie.

Volvo to jednak przede wszystkim bezpieczeństwo. Volvo S90 we wszystkich wersjach wyposażenia ma na pokładzie zestaw radarów i czujników, które cały czas obserwują otoczenie i analizują bieżącą sytuację na drodze. W ten sposób komputer pokładowy „wie", że przed nami jadą np. trzy inne samochody, a za nami kolejne dwa. „Wie" też o pieszych poruszających się wzdłuż drogi. Cały czas obserwowane jest też otoczenie po bokach samochodu, co jest szczególnie przydatne na drogach wielopasmowych – wówczas asystent martwego pola informuje o pojazdach znajdujących się obok nas, a także przestrzega przed chęcią zmiany pasa ruchu w takiej sytuacji. Dzięki temu, komputer pokładowy nie ma żadnego problemu z wyliczeniem odległości, a tym samym czasu potrzebnego na ewentualne zatrzymanie przed poprzedzającym samochodem. Gdy komputer „uzna", że sytuacja jest niebezpieczna i wymaga interwencji kierowcy, wyświetlane są komunikaty i/lub generowane są dźwięki ostrzegające. I tak: podczas jazdy drogą wielopasmową w odpowiednim lusterku bocznym pojawia się pomarańczowy symbol, jeśli jakieś auto jest w obszarze martwego pola lub w jego pobliżu. To informacja dla kierowcy, że akurat teraz nie warto zmieniać pasa ruchu. Jeśli ten mimo wszystko włączy kierunkowskaz i podejmie próbę skrętu, komputer zacznie migać wspomnianym symbolem, a z głośników wydobędzie się kolejne ostrzeżenie.

Znacznie więcej działań wymaga kontrolowanie odległości względem poprzedzającego samochodu. Jeśli dystans ten jest zbyt mały, na ekranie przed kierowcą i/lub na HUD (Head-Up Display) wyświetla się ostrzeżenie o niewystarczającej odległości względem innego pojazdu. Jeśli mimo to kierowca wciąż będzie zmniejszał odległość, a różnica prędkości będzie istotna, wygenerowane zostanie donośne ostrzeżenie, którego nie da się przeoczyć i które ostatecznie wzywa do działania. Wygląda to następująco: Czujniki umieszczone w tylnej części nadwozia ostrzegają również w sytuacji, gdy tyłem wyjeżdżamy z miejsca parkingowego. Ograniczona widoczność, czy wręcz niemożność obserwowania ruchu na drodze, na którą wyjeżdżamy nie jest niestety rzadka. Samochody Volvo wyposażone są w system ostrzegający o ruchu poprzecznym, który ostrzega o zbliżających się autach podczas cofania. Działa to na dużą odległość i znacząco ułatwia, czy wręcz umożliwia bezpieczny wyjazd z miejsca parkingowego. Efekt działania wygląda następująco:

Systemy pokładowe dbają również o to byśmy pozostali na zajmowanym pasie podczas jazdy drogami szybkiego ruchu. Gdy tylko linie namalowane na jezdni są widoczne, komputer pokładowy ostrzega o niezamierzonym, bez kierunkowskazu, najechaniu na nie, czy wręcz niebezpiecznym zbliżaniu się do linii rozdzielającej pasy ruchu. W takiej sytuacji kierowca może usłyszeć stosowne ostrzeżenie i/lub poczuć wibracje na kierownicy. Opisane w poprzednim punkcie sytuacje to dopiero wstęp do kolejnego etapu, w którym komputer pokładowy podejmie konkretne działania – ingerując w układ hamulcowy i/lub kierowniczy – mające na celu uniknięcie kolizji. Jest to najważniejszy element omawianych systemów bezpieczeństwa, bo to właśnie on w awaryjnej sytuacji, gdy kierowca nie zareagował lub zrobił to zbyt późno, może uniknąć kolizji i/lub groźnego wypadku. Rozkładając to na konkretne przypadki:

Niebezpiecznie mała odległość względem poprzedzającego pojazdu i duże ryzyko kolizji: system najpierw ostrzega delikatnie, później znacznie bardziej donośnie, a na końcu samodzielnie uruchamia hamulce. Analogicznie systemy te działają w odniesieniu do pieszych. Volvo jest też jedynym producentem, który testuje swoje samochody na wypadek zderzenia z dużym zwierzęciem, np. łosiem.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Volvo XC90 było pierwszym samochodem, który otrzymał komplet punktów w teście autonomicznego hamowania awaryjnego względem innego samochodu, zaś Volvo S90 było pierwszym autem, które zdobyło pełny zestaw punktów w kategorii autonomicznego hamowania awaryjnego względem pieszego.

Autonomiczne zatrzymanie można również zaobserwować podczas wyjazdu z miejsca parkingowego. Jeśli kierowca zignoruje ostrzeżenia o nadjeżdżającym pojeździe i ryzyko kolizji będzie wysoce prawdopodobne, komputer Volvo S90 jest w stanie samodzielnie zatrzymać cofający pojazd.

Interwencji w układ kierowniczy można spodziewać się także wtedy, gdy w sposób niezamierzony (bez kierunkowskazu) będziemy zbliżać się do linii rozdzielającej pasy jezdni i zaczniemy na nią najeżdżać. Wówczas samochód spróbuje delikatnym, aczkolwiek zdecydowanym ruchem kierownicy skorygować nasz tor jazdy. Oczywiście nie jest to siła, której pokonać się nie da – kierowca jeśli jest pewien tego co robi, może kontynuować np. manewr ominięcia przeszkody – samochód mu tego nie uniemożliwi, koniecznym będzie tylko przyłożenie nieco większej siły. Zadaniem systemu jest wyeliminowanie rzeczywiście niezamierzonych zjazdów z pasa ruchu i w tym zakresie system spełnia swoje zadanie należycie.

Wszystkich scenariuszy nie da się przewidzieć i Volvo doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego też dołożono wszelkich starań, by samochody oferowały możliwie najwyższy poziom bezpieczeństwa pasywnego w sytuacji gdy już doszło do kolizji. Służą temu oczywiście specjalna konstrukcja (klatka bezpieczeństwa, strefy kontrolowanego zgniotu), aktywne pasy bezpieczeństwa oraz poduszki powietrzne. Nie jest to jednak nic, o czym byśmy wcześniej nie słyszeli. Volvo stawia jednak poprzeczkę znacznie wyżej. Szwedzi przygotowali trzy dodatkowe testy zderzeniowe, które dotyczą wypadnięcia z drogi. Są to: uderzenie w rów o głębokości 80 cm, wypadnięcie z drogi przy prędkości 80 km/h i upadek na równy teren znajdujący się 80 cm niżej względem jezdni oraz ta sama sytuacja ale na mocno nierówny teren (np. pole uprawne).

Volvo S90, szczególnie w hybrydowym wariancie Recharge, nie jest tanim samochodem. Jednak po pierwsze, jest to absolutne premium, pod wieloma względami bijące na głowę rywali z segmentu, po drugie – nikt nie oferuje tę cenę równie bezpiecznego i oszczędnego samochodu. Dla osób szanujących własne i cudze zdrowie i życie będzie to idealny wybór. Więcej informacji na stronie: https://www.volvocars.com/pl/v/cars/s90-hybrid.