Podczas ostatniego kwartalnego podsumowania finansowego, Mark Zuckerberg poinformował, że następnym produktem firmy, jaki trafi na rynek, będą inteligentne okulary Ray-Ban: - Okulary mają swoją ikoniczną formę, ale jednocześnie pozwolą nam zrobić kilka ciekawych rzeczy. Nie mogę się więc doczekać, kiedy trafią w ręce użytkowników i kontynuacji postępu na naszej drodze do w okularów pełnej rozszerzonej rzeczywistości w przyszłości - mówił.

Nie da się ukryć, że to spore zaskoczenie, bo chociaż o okularach Facebooka mówiło się już od 2019 roku, to później w temacie projektu AR Orion zapanowała cisza.

Co prawda, w ubiegłym roku dostaliśmy zapewnienie, że inteligentne okulary trafią na rynek w 2021, ale do teraz nie było to wcale takie pewne. Okazuje się jednak, że prace trwały, a współpraca z właścicielem marki Ray-Ban, czyli Luxotticą, była na rzeczy od samego początku - co ciekawe, ta ostatnia ewidentnie chciała dostarczyć taki produkt na rynek, bo wcześniej pracowała nad podobnym z Google, a Orion wyraźnie czerpał inspirację od Google Glass, które jednak okazały się nietrafionym strzałem. To zresztą bardzo ważny krok również dla samego Marka Zuckerberga, dla którego VR i AR jest elementem niezbędnym do zbudowania wielowymiarowego doświadczenia komunikacyjnego, jego słynnego „metaversum".

Co ciekawe, termin ten to gorący temat dla całej Doliny Krzemowej, bo o podobnych pomysłach słyszeliśmy już choćby ze strony Microsoftu, ale nie da się ukryć, że Facebook jest tu całe lata i miliardy dolarów przed konkurencją.

To właśnie Mark Zuckerberg ma największe szanse na jego urzeczywistnienie, ale potrzebuje do tego odpowiedniego sprzętu i chętnych użytkowników - to właśnie dlatego tak zależało mu na tych okularach i popularnej marce, która pomoże je sprzedać, w tym przypadku Ray-Ban wydaje się strzałem w dziesiątkę.

Szczególnie że CEO zdaje sobie sprawę, że kluczem do sukcesu wielowymiarowej komunikacji cyfrowej jest atrakcyjna cena: - Nasz model biznesowy nie będzie obracał się głównie wokół próby sprzedania tych urządzeń z dużym zyskiem, ponieważ naszą misją jest służenie tak wielu ludziom, jak to tylko możliwe. Chcemy, żeby wszystko było tak przystępne cenowo, jak to tylko możliwe, żeby jak najwięcej osób mogło sobie na to pozwolić, a następnie związać to z cyfrową ekonomią wewnątrz - tłumaczy.

Brzmi interesująco? Zdecydowanie, szczególnie że od dłuższego czasu polujemy na jakieś kultowe Ray-Bany :)