Wygląda na to, że część internetowych influencerów naprawdę zrobi wszystko dla kolejnych odsłon i polubień, o czym przekonuje choćby ostatni wybryk Sergeya Kosenko, który postanowił urządzić sobie przejażdżkę Bentleyem… z partnerką przykutą kajdankami do jego ręki i przypiętą do dachu samochodu.

Co więcej, Kosenko twierdzi, że to jego 20 tego typu przejażdżka, bo to po prostu jeden z testów zaufania, jaki musi przejść para - chyba mamy na ten temat inne zdanie.

Rosjanin znany jest ze swoich niebezpiecznych aktywności, bo to właśnie na nich zebrał 5-milionową widownię, ale jego ostatnie wideo z moskiewskich ulic przyciągnęło uwagę nie tylko użytkowników, ale i służb, a konkretniej Moscow State Traffic Inspectorate, które opublikowało następujące oświadczenie: - Pracownicy Moscow State Traffic Inspectorate zainicjowali proces sprawdzania wideo umieszczonego w sieci, w którym kobieta jest przywiązana do dachu poruszającego się samochodu.

Po tym fakcie influencer i jego partnerka przeprosili na Instagramie i poinformowali, że zostali ukarani mandatem w wysokości 750 rubli, czyli ok. 10 USD. Tyle że nie wydaje się, by wybitnie się tym przejęli, bo taka kara to żadna kara, a do tego Bentley nie należy do nich i już przypisano do niego 68 niezapłaconych mandatów, więc ten najnowszy zapewne dołączy do niechlubnej kolekcji.

Podobnie jak sam wybryk, który jest tylko jednym z wielu na ich koncie - wcześniej zostali wyrzuceni z Indonezji za organizację imprezy w czasie pandemii, a kiedy indziej rozzłościli całe Bali niebezpieczną jazdą motocyklem po dokach. Mówiąc krótko, aż trudno uwierzyć, że na takich trash streamingu można tak dobrze zarabiać…