Maseczka była dość futurystyczna, więc wiele osób powątpiewało, że w ogóle trafi do sprzedaży, ale… właśnie się doczekaliśmy. Projekt debiutuje na rynku jako Razer Zephyr (obecnie producent zaprasza chętnych do testów beta) i wygląda jak gadżet obowiązkowy dla graczy PC, którzy chcieliby, żeby ich maska ochronna była tak samo spektakularna jak ich komputery.

Niemniej to w pełni funkcjonalna maseczka o normie N95, dzięki zastosowaniu filtra o klasie medycznej, wykorzystującego odłączane i ładowalne aktywne wentylatory oraz inteligentne kapsuły, które regulują przepływ powietrza w celu uzyskania optymalnego oddechu.

Razer od początku podkreślał też, że bardzo zależy mu na poprawionej komunikacji i interakcjach społecznych: - Koncepcja inteligentnej maski Project Hazel ma stanowić połączenie funkcjonalności, wygody i użyteczności w interakcji ze światem, przy jednoczesnym zachowaniu towarzyskiej estetyki - twierdził Min-Liang Tan, współzałożyciel i dyrektor generalny firmy.

Dlatego też maska ma częściowo przezroczystą konstrukcję, pozwalającą zobaczyć wyraz twarzy czy uśmiech osoby, która ją nosi. Co więcej, maska ma mikrofon wzmacniający głos oraz podświetlenie RGB… dużo podświetlenia (konfigurowalne strefy podświetlenia Razer Chroma RGB oferujące 16,8 miliona kolorów i szeroki zestaw efektów, które można zsynchronizować z PC!), ale mamy przecież do czynienia z gamingową marką, prawda?

Jak wspomnieliśmy, maska wykorzystuje wymienne i ładowalne wentylatory w kształcie dysków, które można dezynfekować, umieszczając je w dołączonym bezprzewodowym pudełku do szybkiego ładowania i dezynfekcji za pomocą UV.

Wbudowane akumulatory wystarczyć mają na cały dzień ładowania, a wykorzystany do jej stworzenia plastik jest jednocześnie trwały i nadaje się do recyklingu, więc kolejny bonus dla środowiska. Nie musimy się też obawiać o wygodę, bo maska ma silikonową wyściółkę i regulowany uchwyty na uszy, a do dyspozycji mamy też aktywne chłodzenie, doprowadzanie powietrza i odprowadzanie CO2.

Mówiąc krótko, chociaż maska wygląda jak futurystyczny gadżet, to w gruncie rzeczy jest w pełni funkcjonalna i bezpieczna, więc może okazać się hitem.

Aktualnie można zapisać się na testy beta i zdobyć maskę dosłownie za dobre słowo, bo później pozostanie już tylko zapłacić za nią w sklepie, a rynkowy debiut zaplanowany na czwarty kwartał tego roku.