W 6. sezonie „Australijskich poszukiwaczy złota" widzowie podążają za Twoim zespołem w poszukiwaniu złota. Jak pracowało Ci się przy nowym sezonie programu? Czy tym razem było inaczej z powodu pandemii?

Kalgoorlie, gdzie mieszkam, znajduje się 12 godzin drogi od środkowej części Australii. To miejsce na samym skraju zachodniej pustyni. Wiele mieszkających tu osób nie podróżuje zbyt często. Wyjeżdżają zwykle górnicy, ale też pozostają w pobliżu. Ja sam pracuję w służbie zdrowia, na oddziale ratunkowym w szpitalu i na oddziale intensywnej terapii. Mieliśmy tylko jeden przypadek koronawirusa, z Francji. Jako mieszkańcy małego miasta wszyscy wpadliśmy w panikę. Słyszeliśmy historie z całego świata o tym, co się wydarzyło. Widzimy też inne miejsca w Australii, które w naszych oczach mają się bardzo źle pod względem pandemii. Można sobie tylko wyobrazić, jak surowe są realia w pozostałych miejscach. Jesteśmy wdzięczni, że mieliśmy szczęście nie zmieniać tego, co robimy w naszym mieście.

Kiedy zostałeś poszukiwaczem złota i dlaczego?

Pierwszy raz wyruszyłem na poszukiwanie złota w wieku około 6-7 lat. Byłem małym dzieckiem i chodziłem z rodziną. Mieli taką bardzo kruchą skałę, zwaną kalbetonem. Kiedy się ją podnosi, ma się wrażenie, że to lita skała, ale można ją rozkruszyć rękami. Jako małe dziecko chwytałem się jej, łamałem i kruszyłem w dłoniach. Myślałem sobie: „Ojej, muszę być naprawdę silny, skoro potrafię rozbić tę skałę jak Superman czy Hulk". Zabierałem ten kamień do babci i kruszyłem go na jej oczach. Pewnego dnia wybrałem specjalną skałę i kiedy ją rozłamałem, w środku był malusieńki samorodek złota. Rozdrobniłem cały kamień. Moja babcia patrzyła na mnie i spytała, co tam jest. Okazało się, że w środku jest prawdopodobnie około 6-7 gramów samorodka. To była naprawdę ładnie wyglądająca bryła, więc włożyliśmy ją do jej zawieszki w naszyjniku. Ma go do dziś. A ja mam teraz 45 lat. To był mój pierwszy samorodek.

Czy każdy może zostać poszukiwaczem złota? Czy to trudne zajęcie?

Aby zacząć poszukiwać złoto, trzeba nabyć odpowiednią wiedzę. Jeśli chcesz przeszukiwać jakiś obszar, musisz poznać jego tradycje i zwyczaje oraz zapewnić właścicieli, że masz dobre intencje.

Marcus McGuire, Dale Harring i Linden BrownleyMarcus McGuire, Dale Harring i Linden Brownley David Dare Parker

Doświadczenie jest potrzebne, aby wiedzieć, jak rozpoznać, w którym miejscu może znajdować się złoto. Trzeba wiedzieć, jakiego minerału się szuka. Istnieje ich wiele, należy umieć rozpoznać, czy to kwarc, czy blackstone. Ponadto złoto często dostaje się w systemy rzeczne i stare koryta rzek. W wyschniętych kanałach można znaleźć wiele samorodków. Aby móc spojrzeć na ziemię i ocenić, w których miejscach może leżeć złoto, potrzebne jest ogromne doświadczenie i wiedza o ziemi. Każdy poszukiwacz powie dokładnie to samo. Ale potrzebne jest również szczęście. To najważniejsza rzecz.

Czy poszukiwanie złota to niebezpieczna praca?

W 1. sezonie pojechaliśmy na północ Australii, gdzie temperatury są niezwykle wysokie. Zdarza się, że trzeba pracować w 53-stopniowym upale. Nieustannie należy kontrolować, gdzie się jest, bo można trafić między innymi na krokodyle. Poza tym mamy w Australii najbardziej śmiercionośne węże na świecie. Z dziesięciu najbardziej śmiercionośnych mamy siedem w Zachodniej Australii, czyli tam, gdzie mieszkamy.

A jakie były Twoje najbardziej zdradliwe momenty?

Był taki moment w 1. sezonie. Mój brat nie kontaktował się z nami przez radio, nie odbierał połączeń. Tego dnia temperatura była bliska 50 stopni. Wołałem go, szukałem, ale nie dawał znaku życia. Panika narastała. Zacząłem biec, by go poszukać i znalazłem go leżącego pod drzewem. Odpoczywał, bo skwar dał mu się we znaki. Przez odwodnienie był bliski omdlenia. Zabrałem go więc do domu i prędko podałem mu płyny.

Linden Brownley & Marcus McGuireLinden Brownley & Marcus McGuire David Dare Parker

Jak radzisz sobie z ekstremalnie trudnymi warunkami?

Kiedy idziesz w upalny dzień w słońcu, masz wrażenie, że zaraz się udusisz. W takiej sytuacji trzeba brać krótkie oddechy podczas marszu, a także przykrywać ciało ubraniami, by nie doznać poparzenia słonecznego. Słońce potrafi bardzo szybko odwodnić człowieka. Konieczne jest picie dużej ilości wody, ale nie zimnej. Lodowata woda wyłącznie pogorszy sprawę. Dodatkowe zagrożenie stanowią zwierzęta, które potrafią zranić, a nawet zabić. Dlatego należy dbać nie tylko o zdrowie własne i innych ludzi, ale także zwracać uwagę na to, czy w okolicy nie ma dzikich zwierząt.

Jakiego rodzaju sprzętu zwykle używasz do poszukiwania złota?

Przyjechałem z bratem. Obaj mieliśmy wykrywacze. Wejście w każde miejsce, w którym potencjalnie znajduje się złoto, to długi i ciężki proces. Przede wszystkim najpierw trzeba odszukać taki obszar, dopiero później przystąpić do pracy. Lubię robić to, czego w młodym wieku nauczono mnie o poszukiwaniu złota. Inne zespoły używają ogromnych maszyn i znajdują hałdy złota. Wtedy myślę sobie, że właśnie tego chciałbym spróbować. Przez ponad 13 lat pracowałem dla dużych firm jako operator maszyn. Teraz wychodzę i trafiam na własne złoto tylko dzięki wykrywaczowi. Żałuję, że nie zacząłem robić tego wcześniej.

Jaki był największy samorodek, który znalazłeś?

W 6. sezonie zobaczycie moje największe jak dotąd znalezisko. Samorodek jest sporych rozmiarów, mieści się w mojej dłoni.

Poszukiwacze złota i ich odkryciaPoszukiwacze złota i ich odkrycia David Dare Parker

Czy poszukiwanie złota to opłacalny interes?

To coraz bardziej opłacalne zajecie. Niedawno pewien mężczyzna przy użyciu małego wykrywacza znalazł samorodek o wadze 1000 uncji. Przy obecnych cenach złota w Australii jedna uncja to 2360 dolarów. Dzięki tej jednej bryle zarobił 2 360 000 dolarów. To absolutne szaleństwo, co zresztą wszystkim powtarzamy. Nigdy nie wiesz, na co trafisz, dopóki nie spróbujesz. Nie można przewidzieć, co Cię spotka danego dnia. Możesz wrócić z pustymi rękoma. Mimo to następnego dnia znów idziesz i próbujesz i tak w kółko. Pewnego dnia spędziłem na poszukiwaniu trzy godziny. Złoto, które udało mi się znaleźć, było warte 1700-1800 dolarów. Jak na raptem trzy godziny to całkiem niezły wynik.

Premiera 6. sezonu programu „Australijscy poszukiwacze złota" już w czwartek, 19 sierpnia o 22:00 na kanale Polsat Viasat Explore. Emisja kolejnych odcinków w czwartki o tej samej porze.