Andy Johnson otworzył wypożyczalnię VideOdyssey VHS w Toxteth w Liverpoolu w 2018 roku i był całkowicie zaskoczony popularnością tego miejsca oraz wsparciem, jakie otrzymał od wielu ludzi. Jak donosi BBC, jego firma znalazła się na liście ulubionych miejsc miłośników filmów magazynu Time Out, na której znajdują się takie atrakcje jak choćby Hobbiton w Nowej Zelandii i baza Ghostbusters w Nowym Jorku.

VideOdyssey miało w zbiorach 15 000 taśm, ale liczba ta wzrosła ponad dwukrotnie, kiedy Johnson odbył podróż do Dundee w Szkocji, gdzie znajdowało się wspomniane 20 tysięcy kaset VHS.

Ich los był już przesądzony. Ponieważ nie mogły być poddane recyklingowi, trafiłyby na wysypisko śmieci. Zbiór przechowywany był w trzech garażach.

Większość ludzi w pewnym wieku spogląda wstecz na erę VHS poprzez różowe okulary nostalgii. Były nieodłączną częścią naszego dzieciństwa, więc możemy wybaczyć niskie rozdzielczości, problemy ze stabilnością obrazu, rozmycie i często słaby dźwięk. Jednak pomimo problemów z jakością, które pogłębiają się z biegiem czasu, Johnson uważa, że format się odradza.

Jego zdaniem VHS zaczyna podobny powrót do winyli. Ludzie chcą fizycznego kontaktu ze swoimi ulubionymi filmami, a nie zimnego doświadczenia odtwarzania czegoś z chmury. Ponadto wiele niesamowitych filmów nigdy nie zostało wydanych cyfrowo i istnieje niebezpieczeństwo, że zostaną utracone na zawsze.