A przynajmniej wyglądało do niedawna, bo właśnie dowiedzieliśmy się, że władze postanowiły zrezygnować z przepisów wprowadzonych blisko dekadę temu. Przypominamy, że za sprawą Youth Protection Revision Act osoby w wieku poniżej 16 roku życia nie mogły legalnie grać w sieciowe gry wideo w godzinach 12:00-18:00.

Wszystko po to, by godziny te poświęcały na naukę i rozwój osobisty, ale najwyraźniej Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki oraz Ministerstwo Równości Płci i rodziny uznały, że to pogwałcenie prawa młodych osób i postanowiły zrezygnować z tego prawa.

Radości z takiego stanu rzeczy nie kryje Korea Association of Game Industry (K-GAMES), które chwali decyzję rządu: - Wspieramy i bardzo cieszymy się z powodu rezygnacji z tego prawa. I w sumie to trudno się temu dziwić, bo biorąc pod uwagę, jak popularne są gry wideo w Azji i jak dobrze można na nich obecnie zarabiać, odcięcie od nich młodych osób, najbardziej nimi zainteresowanych, było bardzo bolesne dla obu stron.

Południowokoreański rząd przegłosował kontrowersyjne prawo w maju 2011 roku i to weszło w życie kilka miesięcy później. Od września 2014 roku rodzice mogli się jednak ubiegać o wyłączenie ich dzieci spod tej kurateli, biorąc na siebie odpowiedzialność za ich zachowanie, przez co prawo coraz rzadziej było egzekwowane (choć jego złamanie mogło być karane nawet spędzeniem 2 lat za kratkami).

Nie da się jednak ukryć, że idea była słuszna, bo chodziło o zapobieganiu uzależnieniom od gier, które w Azji są bardzo powszechne - nie bez przyczyny przecież Światowa Organizacja Zdrowia uznała je oficjalnie w 2019 roku.

Tak czy inaczej, jeszcze w tym roku młodzi Koreańczycy będą wolni od ograniczeń i sami będą decydować o swoim wolnym czasie, co oznacza, że podobne regulacje będą obowiązywać już tylko w Chinach, tyle że tam zapewne zostaną na dłużej.