Trudno powiedzieć nawet, kiedy to się stało, ale prawda jest taka, że TikTok zdobył ogromną popularność i wiele wskazuje na to, że zostanie z nami na dłużej. Co więcej, słynie z różnych wyzwań odtwarzanych przez użytkowników, więc o tych też będziemy słyszeć coraz częściej.

Ale o ile "pocałuj swojego przyjaciela" czy "nazwij swojego chłopaka złym imieniem" nie grozi niczym poważnym, co najwyżej kłótnią w związku czy relacji, tak wchodzenie na niestabilne konstrukcje ze skrzynek do mleka może się już skończyć poważnym urazem, a nawet śmiercią.

A na tym właśnie polega nowe wyzwanie, tzw. milk crate challenge - użytkownicy od wielu dni dzielą się filmikami, gdzie układają piramidy ze skrzynek, na które następnie się wspinają. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, największą popularnością nie cieszą się wcale udane próby, ale najbardziej spektakularne upadki, dlatego...

TikTok właśnie zbanował to wyzwanie. To dość nietypowy ruch ze strony giganta społecznościowego, ale z drugiej strony trudno mu się dziwić.

Promowanie takiego niebezpiecznego zjawiska mogłoby się spotkać z powszechnym potępieniem, a tego przecież budowane w oparciu o popularność platformy nie chcą. Jak więc czytamy w oświadczeniu TikToka dla serwisu TechCrunch: - TikTok zabrania zawartości promującej albo gloryfikującej niebezpieczne akty, usuwamy wideo i przekierowujemy wyszukiwania do regulaminu serwisu, żeby zniechęcić do takiej zawartości. Zachęcamy wszystkim do zwracania uwagi na swoje zachowania, w sieci i poza nią.

TikTok poinformował również, że po wpisaniu hashtaga milk crate challenge nie otrzymamy żadnych wyników wyszukiwania, a jedynie komunikat, że „fraza może być związana z zachowaniem lub zawartością naruszającą zasady.Promowanie bezpiecznych i pozytywnych doświadczeń jest priorytetem TikToka".

Użytkownicy próbują wprawdzie obejść ten ban, stosując celowo hashtagi z literówkami, ale wydaje się, że to tylko kwestia czasu i TikTok będzie usuwać również i takie.