Kiedy żar leje się z nieba, a słońce oślepia tak, że trudno wyjść z domu bez okularów, rowerowa przejażdżka jest często ostatnim, o czym myślimy. Ale teraz, kiedy temperatury już znacząco spadły, ale wciąż jest słonecznie i przyjemnie, warto odkurzyć swoje dwa kółka i poczuć wiatr we włosach :) Niezależnie od tego, czy będziemy korzystać z roweru dla relaksu i zwiedzania okolicy, czy może zrobimy z niego środek miejskiego transportu, warto jednak pomyśleć o kilku przydatnych gadżetach, dzięki którym jazda jest łatwiejsza i przyjemniejsza. Tak, rowerzyści również korzystają ze zdobyczy techniki!

Uchwyt na smartfon

Kiedyś większość rowerzystów korzystała z liczników rowerowych do mierzenia prędkości czy przejechanego dystansu, ale te czasy już dawno za nami (choć na rynku nie brakuje rozwiązań tego typu). Obecnie w wielu dziedzinach życia stawiamy na smartfony i rowery nie są tu żadnym wyjątkiem, szczególnie że pozwalają na dużo dokładniejsze pomiary niż liczniki, bo opierają je o nawigację GPS. Dzięki temu wiemy dość precyzyjnie, ile kilometrów przejechaliśmy, z jaką prędkością jechaliśmy, jakie były przewyższenia na trasie, ile zajęło nam przejechanie wyznaczonego dystansu, ile kalorii przy tym spaliliśmy i wiele innych. Ba, pozwalają też na dzielenie się wynikami z przyjaciółmi czy w mediach społecznościowych oraz przy okazji umożliwiają korzystanie z Google Maps, więc możemy się poruszać swobodnie nawet po nieznanym nam terenie. Korzystanie ze smartfona podczas jazdy rowerem może jednak skończyć się tak samo źle jak podczas prowadzenia samochodu, dlatego warto zainwestować w specjalny uchwyt - najlepiej połączony z wodoodpornym etui, bo podczas jazdy może złapać nas deszcz, a fani off-roadu nie stronią przecież od błota.

Uchwyt na telefon FOREVER BH-100 XXUchwyt na telefon FOREVER BH-100 XX Zdjęcie producenta



Kask rowerowy ze słuchawkami

Ten punkt to klasyczne połączenie przyjemnego z pożytecznym, bo z jednej strony mamy bezpieczeństwo w czasie jazdy, a z drugiej możemy w tym czasie posłuchać muzyki, książki czy ulubionego podcastu. I choć kaski podczas jazdy rowerem nie są w naszym kraju obowiązkowe, to wystarczy obejrzeć kilka mrożących krew w żyłach filmów z wypadków z udziałem dwuśladów, żeby przekonać się, że naprawdę warto ich używać, a co więcej wybrać kask dobrej jakości, bo może nam kiedyś uratować życie. A że przy kasku używanie klasycznych słuchawek jest albo niemożliwe, albo bardzo niewygodne, a jeżdżenia z muzyką z głośnika smartfonowego nie polecamy nigdy i nigdzie, to kask z wbudowanym systemem audio jest idealną opcją. Pamiętajcie tylko, żeby głośność ustawić tak, żeby wciąż słyszeć odgłosy drogi i miasta, bo kompletne odcinanie się od tego, co dzieje się wokół, nie jest bezpieczne.

Kask Livall MT1Kask Livall MT1 Zdjęcie producenta



Elektryczna pompka

Tu dochodzimy do akcesorium które jest niezbędne każdemu rowerzyście, ale dotychczas większość z nas używała go w nieco innym wydaniu, a mowa oczywiście o pompce rowerowej. Chyba każdy z nas kojarzy to urządzenie, które miało „napęd" ręczny lub nożny i wymagało sporo wysiłku, prawda? Obecnie można już korzystać z automatów na stacjach paliw czy specjalnych stacji rowerowych coraz częściej pojawiających się w naszych miastach, np. w pobliżu centrów handlowych, ale… są to miejsca, do których trzeba dojechać. A co jeśli otwieramy garaż i chcemy gdzieś pojechać, a tu flak? Dlatego też warto pomyśleć o zakupie pompki, ale jak przystało na XXI wiek, nie musi być ona wcale mechaniczna, bo część producentów wprowadziła już do sprzedaży pompki elektryczne! Tak, całą robotę wykonują za nas, wystarczy tylko wcisnąć przycisk i opony napompowane (również od hulajnogi, a nawet motocykla!), a przy okazji możemy też napompować materac, piłki, dmuchanego flaminga dla dziecka i inne podobne akcesoria. Pompki ładujemy za pomocą USB, a ich mały rozmiar sprawia, że zawsze można je mieć przy sobie.

Xiaomi Mi Portable Electric Air PumpXiaomi Mi Portable Electric Air Pump Zdjęcie producenta

Rowerowy multitool

Bez czego jeszcze rowerzysta nie powinien ruszać w drogę, niezależnie od długości zaplanowanej trasy? Bez wielofunkcyjnego multitoola, dzięki któremu poradzi sobie z drobnymi usterkami rowerowymi. Oczywiście, poważna awaria roweru najpewniej wymagać będzie wizyty w serwisie, ale nie chcemy przecież zostać bez wkrętaka czy klucza, kiedy po drodze nagle opadnie nam siodełko, skręci się kierownica czy koło lub pedały będą wymagały dokręcenia, prawda? Takie drobnostki potrafią utrudnić (a do tego stworzyć niebezpieczeństwo dla zdrowia), a nawet uniemożliwić jazdę, a wystarczy tylko wrzucić do plecaka czy sakwy przybornik ważący najczęściej mniej niż 200 gramów. Niech nie zmylą was jednak niewielkie rozmiary takich gadżetów, bo często oferują wkrętaki płaskie, krzyżowe, torxy, imbusy, skuwacz do łańcucha, klucze do nypli i klucze nasadowe, czyli wszystko, czego rowerzysta może potrzebować.

Narzędziownik CRANKBROTHERS Multi 19Narzędziownik CRANKBROTHERS Multi 19 Zdjęcie producenta

Lokalizator GPS

Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz, szczególnie jeśli posiadamy drogi rower, który może zwrócić uwagę potencjalnych przestępców. A mowa o lokalizatorze GPS, który w razie kradzieży roweru pozwoli nam szybko go znaleźć i odzyskać przy udziale policji - zawsze w taki sposób, nigdy nie podejmujemy się takiego działania na własną rękę, bo nie wiemy, na kogo trafimy na miejscu. Współczesne lokalizatory są niewielkich rozmiarów, dzięki czemu możemy je dobrze ukryć (bo należy pamiętać, że złodzieje też śledzą nowinki i mogą szukać takich urządzeń w skradzionych pojazdach) i pozwalają na śledzenie położenia roweru w aplikacji na smartfon (w razie potrzeby mogą też posłużyć do ochrony bagażu itp.). Oczywiście, czasem zawodzą, ale jeśli połączymy stosowanie takiego lokalizatora z dobrym zapięciem, to możemy uznać, że zrobiliśmy wszystko, żeby chronić nasz rower.

Lokalizator GF-07Lokalizator GF-07 Zdjęcie producenta

A może korzystacie z innych gadżetów rowerowych, które polecacie? Koniecznie dajcie znać, bo z przyjemnością je wypróbujemy!