Marzyliście kiedyś o tym, żeby nie musieć pamiętać, że kończy się mleko, masło czy inny produkt, a także nie wyrzucać produktów, którym "przypadkowo" skończył się termin ważności? W takim razie nowy pomysł Amazona może przypaść Wam do gustu, bo mowa o inteligentnej lodówce, która wyręczy nas w części takich zadań.

Choć określenie nowy nie jest tu odpowiednie, bo prace nad Project Pulse - tak właśnie nazywa się lodówka wewnętrznie - trwają podobno już od ponad dwóch lat. Niestety nie oznacza to automatycznie, że lodówka przyszłości jest już o krok od debiutu, a co więcej nie mamy pewności, że w ogóle trafi na rynek, bo z doświadczenia wiemy, że duża część podobnych pomysłów jest często porzucana w trakcie.

Niemniej mamy nadzieję, że tym razem tak nie będzie, bo obraz produktu wyłaniający się z opisów informatorów jest bardzo interesujący. Jak możemy się dowiedzieć, lodówka jest zaprojektowania do "śledzenia twoich zapasów i nawyków zakupowych, przewidywania, czego możesz potrzebować i zadbania o to, by były dostarczone".

Co więcej, ma śledzić daty przydatności do spożycia, podpowiadając przy okazji przepisy bazujące na produktach, które szybko trzeba zużyć, a także oferować prosty sposób uzupełnienia zapasów za pomocą Amazon Fresh albo Whole Foods.

Co warto też podkreślić, to nie pierwszy raz, kiedy giganci technologiczni spoglądają w stronę lodówek, bo np. Samsung i LG też mają w swojej ofercie urządzenia, które potrafią identyfikować jedzenie, są podłączone do asystentów cyfrowych i w niektórych przypadkach pozwalają na szybkie zakupy.

Co więcej, Amazon może być też zmuszony do współpracy z którymś z nich, bo sam nie wyprodukuje przecież lodówek i najpewniej zajmie się tylko niezbędną technologią. Oczywiście, jak zawsze w tego typu przypadkach, rzecznik prasowy firmy twierdzi, że nie komentują plotek, więc na oficjalne potwierdzenie z tej strony nie możemy liczyć. Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko czekać.