I to właśnie te ostatnie są dzisiaj przedmiotem sporu sądowego, bo jak się okazuje wielofunkcyjne są tylko po spełnieniu pewnego bardzo kontrowersyjnego warunku, a mianowicie nie działają bez załadowanego tuszu. W przypadku drukarki nie jest to oczywiście nic dziwnego, ale Canon postanowił uniemożliwić w takiej sytuacji również... skanowanie czy faksowanie! Problem dotyczy podobno wielu modeli i jeden z użytkowników, który czuje się tym oszukany, postanowił szukać rozwiązania na drodze sądowej.

David Leacraft, bo o nim właśnie mowa, wraz z ponad 100 innych osób w podobnej sytuacji, czyli klientami Canon z urządzeniami wielofunkcyjnymi niedziałającymi bez kartridża z tuszem, złożył pozew przeciwko producentowi, w którym domaga się co najmniej 5 mln odszkodowania za zwodniczy marketing i nieuczciwe praktyki sprzedażowe. Mężczyzna informuje, że był bardzo zdziwiony, kiedy odkrył, że jego urządzenie Pixma MG2522, reklamowane jako maszyna all-in-one, nie działa jako skaner, kiedy kartridże są puste albo poziom tuszu jest niski, a podobnie jest z faksowaniem.

Jak zwrócić uwagę obcej osobie?

Oczywiście, tusz nie jest w żaden sposób potrzebny do tych czynności, więc powinny one działać niezależnie od jego poziomu, ale najwyraźniej Canon postanowił w ten sposób ograniczać funkcjonalność urządzeń, by dorobić na wymianie kartridży. Nie jest wprawdzie żadną tajemnicą, że producenci drukarek często sprzedają urządzenia po kosztach albo nawet ze stratą, by później generować zyski na tuszach, ale o takich jawnie bezczelnych praktykach jak ta Canona jeszcze nie słyszeliśmy.

- W przeciwieństwie do drukarek „jednofunkcyjnych", firma Canon nazywa te urządzenia wielofunkcyjnymi „3 w 1" lub „4 w 1", ponieważ rzekomo oferują one trzy lub cztery funkcje. Drukarki typu „All-in-One" nie skanują ani nie faksują dokumentów, gdy ich wkłady atramentowe są puste lub mają niski poziom, a twierdzenia reklamowe firmy Canon są fałszywe, zwodnicze i wprowadzają opinię publiczną w błąd - możemy przeczytać w złożonym pozwie.

Co gorsze, Canon w żaden sposób nie ostrzega potencjalnych klientów, że tusz będzie wymagany również do skanowania i faksowania, więc ci przeżywają później nieprzyjemne rozczarowanie i czują się zobligowani do wymiany kartridży, nawet jeśli nie potrzebują nic drukować, żeby zachować pełną funkcjonalność urządzenia wielofunkcyjnego. Praktyki te mają sięgać 2016 roku, tyle że dotąd żaden użytkownik nie zdecydował się na interwencję w sądzie, po prostu przyjmując tłumaczenia pracowników obsługi klienta Canon za obowiązujące. Wydaje się jednak, że samowolka firmy właśnie dobiega końca, bo trudno uwierzyć, aby amerykański sąd pozwolił na kontynuowanie tego procederu.

Facebook zapowiada 10 tysięcy nowych miejsc pracy w Europie, w tym w Polsce