Bezpośrednie, bezpruderyjne zachowanie pani Thompson w sferze seksu powoduje, że Otis staje się pośmiewiskiem. I choć zdarzenie to wygląda początkowo na katastrofę, to sprawia, że nasz bohater wychodzi nagle z cienia. Pomaga mu w tym jego rówieśniczka, Meave. Razem wpadają na świetny pomysł stworzenia szkolnej poradni seksuologicznej. Pomysł okazuje się strzałem w dziesiątkę, a młodzież zaczyna tłumnie przybywać na tajne spotkania, podczas których mogą rozwiać swoje wątpliwości dotyczące seksu i znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące ich pytania.

Tak rozpoczyna się pierwszy sezon serialu „Sex Education", który zjednał sobie sympatię ogromnej liczby użytkowników Netflixa. Niedawno na tej platformie streamingowej pojawił się trzeci sezon, który podobnie jak poprzednie zbiera bardzo pozytywne recenzje.

Trudno się dziwić, bo jest to produkcja przygotowana w bardzo profesjonalny sposób. Głównym bohaterom towarzyszy cała plejada postaci drugoplanowych, z których każda jest interesująca i doskonale zagrana. Na szczególną uwagę zasługuje Gillian Anderson. Znana z legendarnego serialu „Z archiwum X" agentka Scully tu wciela się we wspomnianą wcześniej seksuolożkę.

Recenzja Diablo II: Resurrected. Tyle samo frajdy co 20 lat temu!

Oprócz tego mamy do czynienia z mnóstwem bardzo istotnych problemów, z którymi mierzą się nastolatkowie. Głównie dotyczą one okresu dojrzewania, ale nie tylko. Bardzo wyraźnie i uczciwie przedstawiona została również społeczność LGBT+. Ta tematyka odgrywa zresztą bardzo istotną rolę w „Sex Education". Mamy tu osoby homoseksualne i niebinarne. Problemy, z którymi się one spotykają, są tu przedstawione z empatią i dużą dozą zrozumienia tematu. Dzięki temu nawet dojrzały widz może się wiele nauczyć podczas seansu.

Szkoła, do której uczęszcza Otis to prawdziwy kocioł, w którym mieszają się przeróżne charaktery. Cześć bohaterów serialu została nieco przerysowana, ale jest to raczej zabieg celowy, bo „Sex Education" to również szalenie zabawna komedia, która pod płaszczem dowcipu skrywa bardzo ważne przesłanie.

Tematyka poruszana w serialu może wydawać się nieco kontrowersyjna (w kraju tak konserwatywnym, jak Polska, może nawet bardziej niż „nieco"). Warto zatem zaznaczyć, że „Sex Education" w żadnym wypadku nie jest produkcją ordynarną, wulgarną lub nastawianą na szokowanie. Nie oszukujmy się, we współczesnym świecie młodzi ludzie mają dzięki internetowi dostęp do nieograniczonych zasobów informacji, w tym również na temat seksu. Problem polega na tym, by czerpać wiedzę ze źródeł, które nie przekłamują rzeczywistości.

Recenzja serialu "Otwórz oczy". Bardzo udana polska produkcja

Twórcy w bardzo przystępny dla widza sposób przedstawili na ekranie problemy, z którymi borykają się młodzi ludzie i nie tylko. Starali się, aby każda historia niosła za sobą jakieś przesłanie i wiedzę. Ważne jest to, że przy tak dużej liczbie tematów nie potraktowali żadnego skrótowo, poświęcili im sporo uwagi, tak aby każdy komentarz społeczny mógł w pełni wybrzmieć.

Osobiście żałuję tylko, że „Sex Education" oglądam już jako dorosły człowiek. Jestem przekonana, że seans tego serialu w czasach mojej młodości uczyniłby mnie człowiekiem znacznie mądrzejszym i bardziej świadomym świata, który mnie otacza.