TYLE DOBRA NA TALERZU

Owsianka z malinami, jeżynami, gruszkami, migdałami i miodem czy samym bananem? Kanapka z niewielką ilością sera czy jeszcze sałatą, pomidorami, ogórkami i szczypiorkiem? Gdyby żywić się tylko tym, w zapylaniu czego udziału nie mają pszczoły, nasz jadłospis byłby mocno ograniczony i mało urozmaicony. Musiałaby zniknąć z niego większość warzyw i owoców – nie byłoby mowy przykładowo o dyni, bakłażanach, śliwkach czy awokado, ale też migdałach i kawie. Pozostałaby np. kukurydza, chleb, owsianka, ryż czy ziemniaki, ale już nie frytki, bo do ich przygotowania potrzebny jest olej. – Od pracy pszczół uzależniona jest uprawa jednej trzeciej globalnej wartości produkcji rolnej. Niektóre rośliny w ogóle nie dają owoców, jeśli nie zostaną zapylone przez owady – to np. drzewa owocowe czy maliny. Inne natomiast zapylone przez pszczoły dają większy plon – przykładowo w przypadku rzepaku jest on o 30 proc. większy z hektara, gdy zostanie on zapylony – uświadamia Piotr Piłasiewicz z Bractwa Bartnego.?

CO W SZAFIE BZYCZY?

Dzięki pracowitości zapylaczy możemy nie tylko jeść jabłka, czereśnie, pomidory czy wiele innych owoców i warzyw. Zapewne masz w swojej szafie niejedno ubranie z bawełny lub chociaż z jej domieszką albo bieliznę z tego materiału. Czy wiesz, że zapylacze i w ich powstaniu miały swój udział? Owady te zapylają bowiem nie tylko warzywa i owoce, ale też rośliny przeznaczone do innych celów niż spożywcze – np. ozdobnych, leczniczych czy właśnie tekstylnych.

ILE JESTEŚMY WINNI PSZCZOŁOM ZA ICH PRACĘ?

Jak widać, określenie „pracowity jak pszczoła" to nie puste słowa. I nie chodzi jedynie o wytwarzany przez te owady miód. Biorąc pod uwagę tylko najbardziej rozpowszechnione w naszym kraju uprawy, w których udział mają zapylacze, Narodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających wskazuje na szacunkową roczną kwotę w wysokości co najmniej 3-4 mld zł, którą jesteśmy winni pszczołom. Oznacza to, że nasz dług wobec tych owadów z każdą minutą wzrasta średnio o ponad 7,6 tys. zł. To zdecydowanie więcej niż np. miesięczna średnia krajowa, która w drugim kwartale 2021 r. wynosiła wg danych GUS 5775 zł brutto.

Aby uświadamiać społeczeństwu, jak wiele zawdzięczamy pszczołom, start-up ubezpieczeniowy Beesafe, którego misją – obok dbania o bezpieczeństwo – jest ratowanie pszczół i innych zapylaczy, rozpoczął kampanię pod hasłem „Świat bez pszczół to szkoda całkowita". W jej ramach m.in. przygotował w Warszawie edukacyjny mural, którego elementem jest licznik co sekundę aktualizujący kwotę, którą już w tym roku jesteśmy „winni" pszczołom – z każdą sekundą rośnie ona o 127 zł, ale suma ukazuje się dopiero po zmroku. –?W?ten symboliczny sposób chcemy nawiązać do tego, że na co dzień nie zawsze dostrzegamy pracę pszczół, nie zawsze ją doceniamy, choć po czasie korzystamy z jej efektów – mówi?Rafał?Mosionek ze start-upu ubezpieczeniowego Beesafe.

OD CZEGO ZACZĄĆ SPŁACAĆ DŁUG WOBEC PSZCZÓŁ?

Choć może wydawać się, że w pojedynkę niewiele zdziałamy, warto pamiętać, że nasze połączone małe działania mogą mieć ogromny wpływ. Spójrzmy na pszczoły – jedna wydaje się mała i bezbronna, a razem potrafią rocznie wypracować 4 mld zł! A co my możemy zrobić dla nich?

Dla utrzymania bioróżnorodności owadów zapylających oraz odpowiedniej liczebności ich populacji niezbędne jest zapewnienie im odpowiednich siedlisk i źródeł pokarmu. Możemy więc np. przygotować dla nich „stołówkę" w postaci kwietnej łąki. Nie potrzebujemy do tego dużego ogrodu – wystarczy donica na balkonie. Wbrew pozorom jesień to świetna pora na ich zasianie. Poza nasionami warto postawić w domowym ogródku lub na balkonie schronienie dla dzikich zapylaczy, czyli motel dla owadów. – W ten sposób każdy z nas może przyczynić się do zwiększania populacji pszczół. Chcemy inspirować i pomagać w tym, by wspólnie dbać o zapylacze, bo świat bez nich byłby szkodą całkowitą dla każdego z nas – podkreśla Rafał Mosionek z Beesafe.