Do testów trafił do mnie telewizor z powodzeniem mogący rywalizować z tzw. wiodącymi markami, ale lejący je wszystkie na głowę ceną. Telewizor Hisense E76GQ można kupić, w zależności od sklepu, od 2,5 do 3 tysięcy, a więc bardzo przyzwoicie, jak za 55 cali i takie możliwości.

Telewizor jest dość lekki jak na gabaryty, gdyż waży jedynie 15 kg. Dzięki temu wyjęcie z pudła i montaż nawet w pojedynkę nie są skomplikowanym wyzwaniem. Jak wszystkie nowoczesne konstrukcje można go ustawić na dwóch nóżkach dokręcanych do obudowy lub zawiesić na ścianie. W moim wypadku wygrała opcja z nóżkami. Dzięki ich rozstawieniu na końcach obudowy telewizor stoi stabilnie, a cała konstrukcja sprawia wrażenie lekkości. Była to dla mnie miła odmiana po kilku z rzędu telewizorach Samsunga, które ustawiane były na stopie (rozwiązanie podobne do monitorów komputerowych). Oczywiście rozumiem sens tego rozwiązania, ale nóżki mają tę zaletę, że telewizor wygląda na szafce delikatniej. Chociaż z drugiej strony, może być problemem dla właścicieli niedużych mebli, gdyż nóżki mogą znajdować się poza ich obrysem.

W porównaniu z konkurentami testowany telewizor jest dość gruby. To mnie akurat zaskoczyło. Jednak od przodu wygląda doskonale – wąskie obramowania dookoła ekranu oraz srebrna listwa na dole. Do tego logo i jedna dioda. Urządzenie znakomicie wkomponowuje się w każde pomieszczenie i meble. Jeśli można użyć tego określenia w odniesieniu do telewizora, to E76GQ ma swój szyk i prezentuje się naprawdę elegancko.

Na tylnej ściance, z lewej strony (patrząc od strony ekranu) znajduje się główna wnęka z portami. Znajdują się tam przede wszystkim trzy złącza w standardach HDMI. Opisy pod portami informują, że wszystkie obsługujące sygnał 4K w 60 Hz, co sugeruje HDMI 2.0, zaś port HDMI 2 dodatkowo obsługuje standard eARC, pozwalający efektywniej podłączyć soundbar lub inny system audio. Złącze HDMI 3, jak wynika z kolei z opisu na stronie producenta, zapewnia dodatkowo zgodność z HDMI 2.1, a także obsługę technologi wspierających gry – ALLM i VRR. Brytyjska strona Hisense ujawnia za to, że wszystkie trzy złącza zapewniają funkcje HDMI 2.1, nie otrzymamy jednak pełni korzyści tego standardu.

We wnęce znajdują się też dwa porty USB (2.0 oraz 3.0), cyfrowe wyjście audio S/PDIF oraz dwa złącza telewizyjne – DVB-T i DVB-S. W drugiej, mniejszej wnęce ulokowane jest gniazdo Ethernet RJ45, a także analogowe wejście audio i wideo oraz słuchawkowe. Tam też można zamontować kartę CI+.

Złącza na tylnej ścianieZłącza na tylnej ścianie Krzysztof Żołyński

Poza widocznymi złączami telewizor zapewnia łączność Wi-Fi ac i Bluetooth 5.0.

Przy okazji ostudzę zapędy graczy, którzy skuszeni reklamą producenta, zapragną próbować podłączać go do komputerów i innych urządzeń pracujących w 120 Hz. Dla tego telewizora 60 Hz to maksimum możliwości i pod tym względem wypada słabiej niż gamingowa konkurencja. Nie będzie w stanie wykorzystać w pełni potencjału konsol najnowszej generacji oraz oczywiście komputerów. Tryb gry jest rozpoznawany przez telewizor automatyczni i w praktyce na tym kończy się możliwość ingerencji grającego. To nie oznacza, że HDR nie daje rady. Gry uruchamiane na tym telewizorze naprawdę urzekają jakością obrazu i z powodzeniem można się przy nich doskonale bawić.

Telewizor Hisense E76GQ ma ekran o przekątnej 55 cali (139 cm) w proporcjach 16:9 i o rozdzielczości Ultra HD 3840 x 2160. Jest to panel typy VA z pełnym podświetlaniem Direct LED, w którym siatka diod znajduje się za panelem. Dzięki temu podświetlenie jest rozłożone równomierne, ale też skutkuje to koniecznością zastosowania grubszej obudowy. Boli jednak brak podświetlania strefowego.

W trybie HDR telewizor wypada słabiej niż topowe rozwiązania konkurencji oraz firmy Hisense, ale w tym segmencie cenowym radzi sobie bardzo dobrze. Ekran w Hisense E76GQ pozwala na wyświetlanie obrazu w standardzie Dolby Vision, HDR10, HDR10+ i HLG. I co ciekawe we wszystkich wypada lepiej niż wartości deklarowane.

Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą próbować dostosowywania parametrów obrazu za pośrednictwem dostępnych opcji.

Za emisję dźwięku odpowiadają w tym wypadku dwa głośniki o mocy 10W każdy. Graja bardzo przyzwoicie, a po włączeniu Dolby Atmos jest jeszcze lepiej. Oczywiście w tym drugim wypadku nie ma złudzeń, że odsłuch będzie zdecydowanie lepszy przy współpracy z zestawem głośników lub subwooferem obsługującymi tę technologię.

Hisense E76GQHisense E76GQ Hisense

Hisense postawiło na swój autorski system operacyjny – noszący nazwę VIDAA. Było to kolejne zaskoczenie podczas konfiguracji. Na szczęście sam system jest bardzo intuicyjny, a więc konfiguracja przebiegła sprawnie i bez problemów. Na liście dostępnych aplikacji nie ma co prawda takiego bogactwa, jak w telewizorach pracujących na Androidzie, ale z drugiej strony jest tu wszystko, co potrzebne w smart telewizorze. Dla mnie jedynym mankamentem okazał się brak aplikacji HBO Go, ale dowiedziałem się, że pojawi się ona wraz z wejściem do Polski HBO Max. Podobnie brak innych polskich serwisów IPLA czy Player. Nie opłakiwałem ich braku, ale zaznaczam nieobecność. Przy okazji dowiedziałem się, że VIDAA jest aktualnie rozwijana i na pewno dostępność polskich aplikacji będzie się zmieniać.

Ekran główny jest wypełniony kafelkami, które możemy usuwać, przesuwać i dodawać nowe. Dla mnie ta prostota jest idealnym, schludnym rozwiązaniem. Nie ma tu błądzenia po zbędnych opcjach. Wszystko doskonale widoczne i ustawione wedle potrzeb użytkownika. W środkowej części ekranu znajdziemy skróty do zainstalowanych aplikacji, wśród których domyślnie otrzymujemy, poza tymi na pilocie, także CDA.pl. GoNET.TV, Chilii, NBA, Redbul TV, FITE i Deezer. Po kliknięciu skrótu My Apps można jeszcze dodać do pulpitu kilkanaście innych serwisów, włączyć przeglądarkę, galerię, proste gry on-line oraz kilka kompletnie nieprzydatnych aplikacji dla Polaków.

Sterowanie telewizorem można uskuteczniać za pośrednictwem wygodnego pilota, który do złudzenia przypomina inne kontrolery. Są tu klawisze obsługujące poszczególne funkcje oraz najpopularniejsze odtwarzacze, jak choćby Netflix czy Amazon Prime. Nie zabrakło także opcji sterowani głosem.

Zwolennicy wszelkiego rodzaju apek mogą rzecz jasna zainstalować odpowiednią aplikację w swoim smartfonie i w ten sposób komunikować się z telewizorem.

Podsumowując… Telewizor Hisense E76GQ to naprawdę solidna konstrukcja, elegancko się prezentuje i dysponuje technologiami, które docenią gracze i wielbiciele oglądania filmów i seriali. W tej klasie cenowej próżno szukać równie bogato wyposażonego telewizora. Mamy tu HDR, Dolby Atmos i tryb dla graczy. Jeśli padnie pytanie, co kupić do 3 tysięcy, to z czystym sumieniem polecę telewizor Hisense.

Dla wielbicieli tabelek i technikaliów załączam dane techniczne Hisense E76GQ:

- Ekran 55 cali (139 cm), rozdzielczość Ultra HD 3840 x 2160, kąt widzenia 178 °, odświeżanie 60 Hz, kontrast 4000:1, podświetlenie Direct LED z warstwą Quantum Dot,

- Wsparcie dla Dolby Vision, HDR10, HDR10+, HLG, upscaling Ultra HD, technologia MEMC, redukcja szumów,

- Wyjściowa moc dźwięku 2x1 0 W, Dolby Atmos,

- Cyfrowy i analogowy tuner DVB-T, DVB-T2, DVB-C, DVB-S, DVB-S2,

- Złącze Cl+ 1.4, trzy porty HDMI 2.0 z funkcjami HDMI 2.1 (ALLM, VRR, eARC), dwa porty USB (2.0 i 3.0), wyjście S/PDIF, analogowe wejścia audio i wideo, wyjście słuchawkowe,

- Łączność Wi-Fi sc, Bluetooth 5.0, złącze Eternet RJ45,

- Platforma programowa VIDAA U5.0,

- kompatybilny z uchwytem ściennym VESA 300 x 200,

- Poziom zużycia energii w trybie maksymalnego poboru 160 W, klasa energetyczna G (102 kWh/1000h),

- Masa urządzenia z podstawką 15 kg, wymiary z podstawą: 122,7 × 78 × 27,1 cm (grubośc bez podstawy: 7.8 cm),