Mariusz Pudzianowski to człowiek wielu talentów - utytułowany strongman, zawodnik MMA, początkujący tancerz, szef dużej firmy transportowo-spedycyjnej, a także… gracz. Czy może World of Tanks Blitz to dopiero początek twojej przygody z grami wideo?

Tańczy, śpiewa, recytuje, w mordę daje i gotuje. Z grami miałem do czynienia dużo, dużo wcześniej, od 12 lat zajmuję się sportami walki także bliskie mi były też gry w tej tematyce, gdzie jednym zawodnikiem sterował komputer, a ja byłem tym drugim. Kiedyś nazywało się je grami karate, dziś sporo jest ich na rynku. W World of Tanks Blitz też są pojedynki tylko czołgów, gdzie dwie ekipy wybierają maszyny no i mamy pojedynek między drużynami.

Czytaj także: Sukces osiągnięty w trudach smakuje zdecydowanie najlepiej! Wywiad z Martinem Kaczmarskim

Jeśli nie, to chętnie poznamy ulubione gry Pudziana. No i przede wszystkim… konsola czy PC?

Jeżeli już to najczęściej bawię się na telefonie, mam ograniczony czas także jak już to siedzę na nim i gram bitwę lub pięć. Jak jestem w biurze to wtedy na komputerze, ale to rzadko. Gry potrafią wciągnąć, także mógłbym siedzieć godzinami. Także więcej czasu spędzam na telefonie, ale zdarza mi się zagrać na komputerze.

Naszym czytelnikom szybko wyjaśniamy też, że Mariusz Pudzianowski został właśnie ambasadorem polskich ciężkich czołgów w grze World of Tanks Blitz. Co takiego wyjątkowego ma w sobie ta seria, że zdecydowałeś się zostać jej twarzą?

Mariusz Pudzianowski twarzą gry World of tanks Blitz!Mariusz Pudzianowski twarzą gry World of tanks Blitz! Wargaming

Jest to gra o czołgach, a nie o jakichś zabaweczkach. Czołgi od zawsze kojarzyły mi się z siłą, potęgą i dlatego zdarza mi się pobawić właśnie w nią. Rywalizują ludzie, także mamy pojedynki, jest wyzwanie, jest zabawa, nie samą pracą i treningami człowiek żyje. Czasami jakaś odskocznia, urozmaicenie musi być, także zdarza się, że leżąc w łóżku bawię się na telefonie.

W takim razie który z nowych czołgów jest twoim ulubionym - uchyl proszę rąbka tajemnicy na temat swojej strategii :)

Moim ulubionym jest TP 60 Lewandowskiego na X poziomie, czyli najwyższym. Ciężki, mocny, potężny jak ja!

Czytaj także: Rzeczywistość wirtualna po polsku. Wywiad z Pawłem Fliegerem, CEO Gamedust

No dobra, ale zostawmy już świat wirtualny za sobą i skupmy się na rzeczywistości - twoja ostatnia walka dla federacji KSW zakończyła się błyskawicznie, a Bombardier nie miał praktycznie żadnych sensownych "argumentów", więc stan zdrowia z pewnością pozwala ci na kolejne starcie. To kiedy, gdzie i z kim?

Na razie organizatorzy dali mi troszeczkę odpoczynku, w ostatnich 7 miesiącach zrobiłem 3 pojedynki, także to szybkie tempo było, teraz kilka miesięcy przerwy. Ale nie ma tutaj wolnego! Teraz jest okres roztrenowania, czyli trenujemy na 50%, cały czas trenuję jednak, zawsze te 50-60% mam. Przed walką, na około 8 tygodni przed wchodzimy na 100%. Kiedy to będzie? Najpewniej wiosną,ale zobaczymy jak się to wszystko potoczy. Z Bombardierem poszło szybko, na tym polegają sztuki walki, że czasem człowiek nie zdąży się dobrze rozpędzić, a trafia przeciwnika i gasi go w kilka sekund.

Tańczy, śpiewa, recytuje, w mordę daje i gotuje - Mariusz Pudzianowski

Czytaj także: O ściąganiu długów ostatecznych - wywiad z Michałem Gołkowskim

Ostatnio słyszeliśmy, że Oumar Kane rzucił ci wyzwanie, twierdząc, że jeśli tylko dostanie odpowiednie pieniądze, to cię pokona i "pomści" tym samym swojego rodaka. Co o tym sądzisz? A może bardziej podoba ci się przeciwnik zaproponowany przez Mameda Khalidova, czyli... Michał Materla?

Lubię wyzwania, Bombardier powiedział, że jeśli będzie okazja chciałby się ze mną sprawdzić w senegalskich zapasach. Jeżeli takie zaproszenie dostanę skorzystam z niego, bo lubię wyzwania. Jeżeli miałbym się bić z polskimi zawodnikami to jeśli wszystkie moje warunki zostaną spełnione i włodarze KSW zaproponują to dlaczego nie?

W sieci od dłuższego czasu krążą też plotki na temat twojego rzekomego pojedynku bokserskiego z Hafthorem "Górą" Bjornssonem? Jest w nich przysłowiowe ziarnko prawdy, możesz coś zdradzić na ten temat?

Tak, miało dojść do pojedynku bokserskiego z Bjornssonem. Jest to były mistrz świata w strongmanie, akurat ze mną nie miał okazji brać udziału w zawodach. Bo kiedy ja kończyłem on jeszcze był młodym chłopakiem i dźwigał tylko u siebie w kraju. Kiedy ja odszedłem dwa lata później wszedł na arenę międzynarodową. Jeśli miałbym z nim się sprawdzić na zasadach bokserskich to czemu nie, do odważnych świat należy. Ale nie spełnili moich wymagań i do tej walki nie doszło. Na początku dużo gadali, a potem nic z tego nie wyszło.

W ubiegłą sobotę dotarły do nas również mało przyjemne wieści z Abu Zabi, gdzie Jan Błachowicz stracił swój pas mistrza UFC w wadze półciężkiej na rzecz Glovera Teixeiry. Oglądałeś tę walkę? Co twoim zdaniem poszło nie tak?

Oczywiście, że oglądałem walkę Janka. Trenujemy w jednym klubie obok siebie, na jednej Sali. MMA to nieprzewidywalny sport i wszystko może się zdarzy, nawet faworyt może przegrać. Przegrać czasem tez trzeba, mam nadzieję, że Janek się podniesie.

 

A co z pozostałymi Polakami w UFC? Masz swojego faworyta?

Z Polaków nie mam jakichś faworytów, bardziej kibicuję tym, z którymi ćwiczę w klubie.

Dziękujemy za rozmowę.