W niedawnej aktualizacji statusu NASA przedstawiła niepokojące wiadomości. Podczas fazy przygotowań teleskopu do startu miał miejsce „incydent", który zmusił agencję do opóźnienia ostatecznego startu o co najmniej kilka dni, ponieważ wymagane były dodatkowe testy w celu oceny skali uszkodzenia.

Czytaj także: NASA opóźnia lądowanie ludzi na Księżycu na „nie wcześniej niż w 2025

Z drugiej strony, czterodniowe opóźnienie wydaje się nieistotne, gdy najbardziej zaawansowany teleskop kosmiczny na świecie przekroczył już datę startu o 14 lat i przekroczył budżet. Jednak nawet niewielki problem na tym etapie może potencjalnie zagrażać jego funkcjonowaniu.

Czytaj także: NASA pokazała jak powstają skafandry na potrzeby misji Artemis

W najnowszym wpisie na swoim blogu NASA poinformowała, że teleskop, znajdujący się obecnie w ośrodku przygotowania satelitów w Gujanie Francuskiej, był mocowany do górnego stopnia rakiety Ariane 5 przez techników, kiedy miał miejsce wspomniany incydent.

Czytaj także: Elon Musk i publiczny pstryczek w nos Jeffa Bezosa

Na razie agencja kosmiczna przesunęła datę startu na „nie wcześniej niż 22 grudnia" i zapowiedziała, że pod koniec tego tygodnia podzieli się większą ilością szczegółów na temat incydentu.

Czytaj także: Oprogramowanie, na jakim działa Ingenuity od NASA jest dostępne za darmo w sieci