Po pierwsze aktywność fizyczna

„W zdrowym ciele zdrowy duch" może i brzmi jak komunał, ale to powiedzenie to czysta prawda. Naukowcy już dawno udowodnili, że aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i wspiera odporność.

Czytaj także:  Chcesz schudnąć? Zjedz obiad z rodziną!

W jaki sposób? Po wysiłku fizycznym w naszym organizmie wzrasta aktywność limfocytów odpowiedzialnych za niszczenie komórek wirusowych, rośnie liczba granulocytów, monocytów, a zwiększeniu ulega stężenie immoglobuliny klasy IgM oraz IgG. Mówiąc krótko: im więcej się ruszamy, tym bardziej aktywny jest nasz układ odpornościowy. W zapobieganiu przeziębieniom pomaga też hartowanie organizmu, czyli wystawianie go na działanie wysokich i niskich temperatur. Pozwala ono naszemu ciału przyzwyczaić cię do zmian temperatury i zmniejszyć jego wrażliwość na czynniki zewnętrzne. Zimą hartowanie przyjmuje zazwyczaj postać morsowania, a zwolennicy ekstremalnych doznań coraz częściej decydują się na przykład na wędrówkę w skąpym stroju po zaśnieżonych górach.

Czytaj także: Coraz więcej ludzi przechodzi na weganizm, żeby zadbać o zdrowie i środowisko

Jeśli jednak nie jesteśmy fanami ekstremalnych doznań, a zimą najchętniej nie wychodzilibyśmy w domu, warto zdecydować się na mniej wymagające formy aktywności fizycznej. Wiadomo, że najlepsze efekty przyniesie trening, który na przynajmniej 30 minut pozwoli nam podnieść tętno do ok. 130 uderzeń na minutę. Możemy go zrobić w domu, korzystając z filmów instruktażowych dostępnych w sieci. Takie treningi często nie wymagają użycia żadnego sprzętu, a ich poziom można dopasować do naszej kondycji.

Waterdrop Microdrink SnowWaterdrop Microdrink Snow Julius Hirtzberger

Pamiętajmy jednak, że aktywność fizyczna nie musi być typowym treningiem. Gry taneczne i ruchowe na konsolę, dłuższy spacer, czy chociażby sprzątanie zapewnią zdrową dawkę ruchu — kto zmagał się z odkurzaniem dużego dywanu czy wykładziny, wie, że takie zadanie skutecznie podnosi tętno i przyprawia o zakwasy.

Po drugie dieta

Wraz z zimnymi dniami i coraz dłuższymi wieczorami zmienia się nasza dieta. Nabieramy ochoty na bardziej treściwe, sycące i rozgrzewające dania. Jemy mniej warzyw, które zresztą nie są tak smaczne, jak wiosnę i latem. Chętnie poprawiamy sobie humor przekąskami i rozgrzewamy się grzanym winem czy czekoladą.

Niestety, konsekwencją takiej diety mogą być nie tylko nadprogramowe kilogramy, ale i obniżona odporność. Zmniejszona podaż witamin w połączeniu ze zjadaniem większej ilości obciążających żołądek i wątrobę produktów sprawia, że nasz organizm gorzej radzi sobie z wirusami czy stanami zapalnymi.

Dieta jest bardzo ważna dla zdrowiaDieta jest bardzo ważna dla zdrowia Julius Hirtzberger

Czytaj także: 10 zalet uprawiania sportu, o których nie pomyśleliście

Co zatem warto włączyć do diety zimą i jesienią?

Przede wszystkim warzywa (które powinny być bazą zdrowej diety cały rok). Warzywa możemy jeść właściwie w dowolnej ilości i postaci, oczywiście pod warunkiem, że nie będą to smażone na głębokim tłuszczu frytki ziemniaczane. Zimą warto łaskawym okiem spojrzeć na mrożonki, z powodzeniem mogące zastąpić świeże warzywa i na kiszonki będące źródłem witamin i substancji probiotycznych.

Czy będą to swojskie ogórki kiszone, czy pikantna koreańska kapusta kimchi zamknięta w słoiku z imbirem – kiszone warzywa to prawdziwa bomba zdrowotna.

Oprócz warzyw zimą warto postawić też na ryby, będące źródłem zdrowych tłuszczy, nabiał dostarczający organizmowi probiotyków i kasze oraz rośliny strączkowe, czyli zdrowy błonnik.

Oczywiście pamiętajmy, że odporność zależy w pewnym stopniu także od naszego sampoczucia, dlatego wszystkie „poprawiacze humoru" mogą znaleźć swoje miejsce w zdrowej diecie. Czekolada to przecież zdrowy magnez a piwo wspomaga pracę nerek – pamiętajmy tylko o zachowaniu umiaru.

Czytaj także: Zrób coś dla siebie i rzuć palenie - każdy moment jest dobry!

Po trzecie woda

Woda na odporność? Może brzmi egzotycznie, ale to prawda. Woda jest nieodzownym składnikiem poprawnego działania naszego organizmu, o którym często zapominamy. Wpływa na przebieg wszystkich procesów życiowych, w tym tych odpowiedzialnych za walkę z infekcjami. Pomaga też pozbyć się z organizmu szkodliwych substancji i wspiera prawidłowe wchłanianie składników odżywczych. Dzięki wodzie nawilżone pozostają śluzówki (na przykład w nosie), które, jeśli zostaną przesuszone, będą stanowić łatwą drogę wejścia do organizmu dla niepożądanych drobnoustrojów.

Woda jest nam zatem niezbędna nie tylko w trakcie upałów, kiedy czujemy uporczywe pragnienie. Chyba z nas wie, że powinniśmy jej wypijać od 1,5 do nawet 2,5 litra dziennie pod postacią czystej wody, ale też zup czy soków owocowych. Nie każdy jednak wie co zrobić, by każdego dnia przyjąć jej odpowiednio dużo.

Sprawdzonym sposobem jest trzymanie pod ręką butelki lub szklanka z wodą, tak by była zawsze w zasięgu wzroku. Pomocne będą też aplikacje w telefonie przypominające o piciu wody czy nawet ustawienie budzika w telefonie, który przypomni o sięgnięciu po kolejną szklankę. Nawyk picia wody wesprze też dobrej jakości butelka szklana lub stalowa, dzięki której z łatwością zabierzemy wodę tam, gdzie idziemy. Takie butelki ma w swojej ofercie marka Waterdrop – powstają we współpracy z artystami i projektantami z całego świata, a do ich produkcji wykorzystywane są przyjazne środowisku materiały.

Czytaj także: Krótkie intensywne treningi drogą do zdrowia

A co, jeśli woda nie smakuje? Warto dodać jej smaku – wrzucić kilka listków mięty czy plasterek cytryny lub innego owocu. Osoby, które wolą pełniejsze i ciekawsze smaki, mogą sięgnąć po mikrodrinki od marki Waterdrop. Skoncentrowane kostki w czternastu różnych kompozycjach smakowych na bazie owoców i roślin nadadzą wodzie smak i witaminy bez zbędnych kalorii. Do oferty waterdrop trafiają też często edycje limitowane inspirowane sezonami, takie jak jesienno-zimowy smak SNOW łączący w sobie jagodę, jeżynę i jabłko. Na jesienne rozgrzanie marka proponuje też mikrotea do picia na ciepło, w czterech wyjątkowych smakach.