Samochód

Dawno temu szwedzki zespół Roxette śpiewał tak:

Sleeping in my car - I will undress you

Sleeping in my car - I will caress you

Staying in the back seat of my car making up

Przebój nawet sympatyczny, więc na dobry początek chętnie go przypominamy:

 

Odkąd do masowej świadomości szturmem wkradły się niewyszukane horrory z lat 80, a popularność zaczęły zdobywać kina na świeżym powietrzu, samochody nagle stały się jednymi z najbardziej erotycznych miejsc. Pożądane nie tylko przez nastolatków, którzy w obawie przed nakryciem przez rodziców uciekają na przedmieścia. Każdy prawdziwy mężczyzna, niezależnie od wieku, marzy, by wyciągnąć partnerkę do swojej bryki, nie tylko celem zaprezentowania jej osiągów. Bo czasem lepszymi osiągami może pochwalić się facet, nie samochód.

I nie musicie od razu pędzić w miejsca, gdzie nikt was nie znajdzie. Wystarczy, że posiadacie garaż - czasem to wystarczy. Pamiętajcie tylko: jeśli drzwi zamknięte, to silnik też wyłączony. Możecie za to nastawić Simply Red. Tak, wiemy, trochę wieje tandetą, ale czasem warto się poświęcić i spróbować czegoś nowego.

Czytaj także: Seks, alkohol i zakupy to ulubione zajęcia ludzi pracujących w domu

Blat kuchenny

Jedna z najsłynniejszych scen w historii kina erotycznego pochodzi z kultowego "Ostatniego tanga w Paryżu". No dobra - z tej produkcji pochodzi większość najsłynniejszych scen w historii kina erotycznego... Jak wielokrotnie powtarzał w wywiadach Bernardo Bertolucci - reżyser dzieła - relacja między głównymi bohaterami była odzwierciedleniem jego ukrytych pragnień i fantazji.

Pewne pragnienie zapewne tyczyło się kuchni, gdyż Paul i Jeanie w swoich miłosnych uniesieniach bynajmniej nie omijają tego miejsca. Warto w tym momencie wspomnieć, że spora liczba scen była w "Ostatnim tangu w Paryżu"... improwizowana!

I właśnie tak jest z seksem w kuchni - najlepiej smakuje, gdy jest nieplanowany. Uważajcie tylko, żeby nie dać się nakryć! Jak bardzo jest to zawstydzające dla kochanków, sprawdzicie w pierwszej lepszej komedii romantycznej.

Czytaj także: Brytyjczyk pierwszym człowiekiem na świecie, który otrzymał protezę oka z drukarki 3D

Prysznic

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że już tego próbowaliście. Bo - wydaje nam się - że kabina prysznicowa, obok oczywiście łóżka, jest najchętniej nawiedzaną destynacją przez kochanków wszystkich krajów.

Seks pod prysznicem pobudza zmysły. Jak go jeszcze bardziej podkręcić?Seks pod prysznicem pobudza zmysły. Jak go jeszcze bardziej podkręcić? Fot. Shutterstock

Z drugiej strony znamy łóżkowych konserwatystów, którzy seksu pod prysznicem się po prostu... boją! A bo to zamknięta przestrzeń, a bo można się poślizgnąć, rozbić głowę itp. Warto jednak czasem przezwyciężyć strach, bo widok nagich ciał, srebrzących się kroplami wody i mydła, naprawdę potrafi być bardzo podniecający i ekscytujący.

Jeśli kobieta nie podziela męskich marzeń, może warto potraktować schadzkę pod prysznicem jako idealną grę wstępną? No bo sam pomyśl - cóż może rozpalić ją bardziej niż zmysłowe świece, nastrojowa muzyka i ładny zapach kojących żeli?

Dach

Ale tylko wtedy, kiedy noc jest bezchmurna, a niebo - gwiaździste. No i oczywiście, gdy macie pewność, że jest całkowicie bezpiecznie.

Dlaczego to taka popularna męska fantazja? Bo seks na dachu jest dla pana... wielkim wyzwaniem! No bo ileż uporu i naturalnych afrodyzjaków potrzeba, jakiegoż daru przekonywania, by zwabić partnerkę na dach i doprowadzić do stanu, w którym nie będzie chciała zwlekać ze stosunkiem do zejścia do sypialni? Trzeba pokazać na co nas stać!

Czytaj także: Jak poprawić odporność? Jedz warzywa i owoce

Ale wyzwanie może być jeszcze bardziej wymagające. Przykład? Znajdź jakąś romantyczną chatkę, w urokliwym, cichym i spokojnym miejscu. Z dachem umożliwiającym harce. I spraw swojej ukochanej zmysłową niespodziankę. Satysfakcja gwarantowana!

Pralka

Na internetowych forach wciąż czytamy, że pralka to doskonałe miejsce na igraszki. W filmach i serialach też bardzo często zdarza się, że widzimy erotyczne sceny z brudnawą bielizną w roli głównej (no dobra, trzecioplanowej). Nie mówiąc już o bardziej, hmmm, czerwonawych zakamarkach Internetu, gdzie fabuła osadzona w pralni nie jest czymś - że się tak wyrazimy - nazbyt odkrywczym.

Skąd taka popularność akurat tego sprzętu? Szczerze mówiąc - nie mamy pojęcia. Jest w nim jednak coś z najbardziej plugawych marzeń o niczym nieskrępowanej wolnej miłości. Wyskakiwanie za rutynę, tak bardzo potrzebne w każdym związku. Może to sprawia, że pralka, choć kształtami nie grzeszy, tak chętnie sprawdza się jako maszyna dla wolnych kochanków.

Ale i z nią trzeba ostrożnie. Jak przeczytaliśmy na jednej ze stron, pewna para, która korzystała z dobrodziejstw pralki, bardziej niż nad stosunkiem, pochylała się nad zabezpieczeniem kobiety przed... upadkiem! Także może i jest fajnie, ale sami widzicie - całe życie na krawędzi.

Czytaj także: Jak zrobić pyszne naleśniki? Oto 3 sprawdzone sposoby

Podłoga

Jak śpiewał Mr. Zoob - mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Przypomnijmy, a jakże:

 

Podłogę można wykorzystać na wiele różnych, ciekawych sposobów. Jednym z nich, nie zaskoczymy was zbytnio, jest wspólne pożycie.

I znów... Czemu to niby takie fajne, skoro podłoga jest twarda, zimna, przeciąg nawiewa nam na kark, w dodatku nie ma oprzeć o co głowy, czym się przykryć, czasem jedynie wpadniemy na jakiś dywan... Ponownie obstawiamy, że w grę wchodzi zwierzęcy magnetyzm i pierwotne żądze. Oraz, co wydaje się już być standardem, światowa popkultura, która wydała na świat mnóstwo produkcji z lubieżnymi scenami seksu.

Luźną wariacją na temat podłogi są schody. Zwłaszcza jeśli wracamy rozpaleni z randki, a sypialnia jest na piętrze - czyli tak daleko...

Stół bilardowy

Ech, ta cała otoczka... Swingująca muzyka, walające się tu i ówdzie puste butelki Jacka Danielsa, do tego wszechobecny dym z cygar i twoja kobieta ubrana w krwistoczerwoną obcisłą suknię i wysokie szpilki. Wasza dwójka spleciona w miłosnym uniesieniu na brzegu wielkiego stołu bilardowego.

Brzmi jak scena z filmu, w dodatku z gatunku tych, które bardzo interesują facetów. Stąd to wysokie miejsce stołu bilardowego we wszelakich męskich rankingach na wymarzone miejsce do seksu.

Jest to jednak opcja o tyle kłopotliwa, że w waszych domach i mieszkaniach zapewne bardzo trudno o stół bilardowy. Kwestia ceny i poręczności. A uzyskanie tego typu atmosfery w publicznych miejscach może graniczyć z cudem.

I wtedy nici z bycia jak Robert De Niro czy tam inny Al Pacino...

Winda

Mało to pewnie mało odkrywcze, ale nie trzeba wyczekiwać sukni z welonem, żeby winda powiozła nas do nieba. Tak, wiemy wiemy, suchar jakich mało. Nie mogliśmy się jednak powstrzymać przed znalezieniem kolejnej muzycznej analogii.

Winda ma jeszcze to do siebie, że dzięki niej możesz być niczym słynny Christian Grey. A o jego igraszkach huczał cały świat. Uważajcie tylko, żeby nie przesadzić. Krótki zwiastun ku przestrodze:

 

Miejsca publiczne

Dogging - angielski eufemizm określający podejmowanie aktywności seksualnej w miejscach publicznych (takich jak park, stąd odniesienie do piesków - red.) lub oglądanie osób podejmujących taką aktywność. Osoby biorące udział w doggingu mogą być oglądane przez przypadkowych widzów lub przez osoby zaproszone przez internet. Za: Wikipedia. I uwaga na Art. 140 kodeksu wykroczeń.

Dogging - bo tak slangowo określa się sytuacje, w której ludzie się kochają w miejscach mniej lub bardziej publicznych, a inni patrzą - to film pornograficzny na żywo. Tylko że filmy ogląda się zazwyczaj samotnie, a społeczne przyzwolenie na orgię się skończyło.

Czytaj także: Miał chronić klientów, ale zamiast tego podglądał, jak uprawiają seks

W latach 70. panowała moda na seks grupowy i wymienianie się partnerami. Prawie każdy chciał spróbować, urządzano specjalne przyjęcia, a że nie było wtedy jeszcze internetu, skrzykiwano się przez ogłoszenia w prasie. No i cóż - szybko się okazało, że to na pewno nie jest zabawa dla każdego, bez względu na płeć. Rzeszy osób się podobało, wspominają to dziś z rozrzewnieniem. Lecz wiele par się rozstało, a terapeuci mieli robotę, starając się połatać mniejsze i większe traumy i urazy.